Niby tak, ale nowszy egzemplarz załóżmy gen 7 bym miał w moim budżecie tylko jakieś około 3 lata młodszego, więc tak też jakby dupy nie urywa. Możesz mnie wyśmiać albo nie, ale u mnie w rodzinie są 3 samochody, matiz, scenic II ( czyli duże auto ) i fabia ( czyli średnie auto ) i na prawdę nie mam problemu z ogarnięciem tych samochodów i przesiadania się z jednego do drugiego, wiem gdzie którym mogę się wcisnąć na parkingu i wiem którym jak daleko mam " dupe " żeby nie walnąć w słup za mną na parkingu. W samochodzie czuję się już całkiem swobodnie, i nie ważne jaki samochód, jak reaguje na sprzęgło na gaz itp. Tak wiem... prawko mam rok czyli najgorszy czas u nowych kierowców, wtedy myślą że już opanują i jeżdżą najlepiej, lecz ja nigdy nie miałem problemu z prowadzeniem auta, za młodu miałem gokarta na biegi i też z nim problemu nie miałem, jak L-ką jeździłem to się mnie już na pierwszej jeździe spytał czy ja prawko straciłem i robię drugi raz bo mi bardzo dobrze idzie, dawał mi różne samochody, i Clio, i te Kie nowe, różne i problemu nie miałem z żadnym, więc to nie byłoby tak że od razu rozwalę auto
![Razz :P]()
I też właśnie jak kolega wyżej napisał, chodzi o samochód od którego będę wymagał trwałości, żebym mógł spokojnie jeździć ze świadomością że w razie czego mam te parę kucyków pod maską żeby czasami na prostej dać w palnik, wiadomo, każdy tak lubi czasem sobie depnąć
![Uśmiechnięty :)]()