Ja bym radził dołożyć do 13 - 14 tys. zł (jeśli masz taką możliwość i możesz się wstrzymać) i kupić Fiata Grande Punto 1.4 16v. Dlaczego? Już ci tłumaczę, a autem jeździłem sporo, więc wiem co mówię. Jak na segment B jest obszerne, ma miejsca więcej niż Astra G rodziców. Fotele są wygodniejsze, lepiej wyprofilowane, nie męczą po trasie 70 km - w Astrze to udręka. Blacha ocynk, nic nie gnije i nie rdzewieje, jeśli nie było walone. Koszt utrzymania? Na tyle niski, że właściciele skarżą się na skrzypiące plastiki i urywające się klamki - dla mnie to oznaka, że auto tak naprawdę jest super, skoro ludzie potrafią objechać markę za takie pierdoły, które są standardem w autach, nawet premium, ale wtedy to już wpadka konkretna - a tu mówimy o Fiacie.
Ceny części tanie, mechanik każdy ci to naprawi a nawet dwunastoletni syn tego mechanika. I jego żona i teściowa też. Co tu dużo gadać, sam naprawisz. Dobrze znosi LPG. No i jest ZAJEBIŚCIE pięknym autem, już w tym roku miałem ochotę sprzedać Accorda i kupić GP, ale po prostu mi się to nie kalkulowało. Może za rok się przymierzę, ale to już raczej do Bravo. Od siebie szczerze polecam, moim zdaniem Honda Civic nie jest tak bezobsługowym i bezawaryjnym autem jak te Fiaciki (w Hondzie szykuj się na serwis skrzyni, tj. łożyska, olej i inne duperele, 1200 zł). Także przemyśl moje słowa
![Uśmiechnięty :)]()