20 Paź 2007, 16:24
I ja się dopowiem do tego tematu - według prawa,policjanci,którzy jadąc za samochodem,którego kierowca łamie przepisy,jak to zauważą,zobowiązani sa do włączenia sygnału dżwiękowego i świetlnego i zobowiązani są do zatrzymania tego kierowcy.Natomiast jadąc za takim samochodem,nie mając włączonych tych sygnałów,kierowca tego samochodu z wideorejestratorem popełnia te same wykroczenia co kierowca samochodu przed nimi(przekraczanie prędkości,wyprzedzanie na zakazie itp).Oczywiście ma prawo za to ukarać,ale sam również powinien być za to ukarany.Jak taki policjant cię zatrzyma i wlepi ci madnat i punkty,ty masz prawo spisać jego dane(jest on zobowiązany ci je podać na twoje żadanie) i podać jego wykroczenia do Sądu Grodzkiego.Dodatkowo argumentem może być fakt,że kierowca za którym jadą,może byc pijany i onoi sa zobowiązani do jego natychmiastowego zatrzymania jak ten popełni pierwsze wykroczenie drogowe,A nie robiąc tego,tylko jadąc za nim,narażaja bezpieczeństwo jego,siebie i innych użytkowników drogi.A jakby ten kierowca,który jedzie np.100 km/h przez miasto,a policja z wideorejestratorem jedzie za nim i go spokojnie nagrywa,czekając aż popełni nastepne wykroczenia,spowoduje wypadek?Kto jest wówczas odpowiedzialny?Tylko oni - ich zadaniem jest pilnowanie porządku i bezpieczeństwa na drodze.
Ale kto odważy się podac takich do sądu?A kazdy kierowca powinien.Bo jak oni jadąc za kierowcą,który łamie przepisy,czekaja aż nazbiera mu się taka ilośc punktów karnych,żeby odebrac mu prawko,to temu policjantowi sąd tez odbierze prawko,bo popełnił te same wykroczenia co tamten kierowca.W ten sposób można bardzo łatwo doprowadzic do tego,że policji braknie kierowców i przestaną się wymądrzać i wywyższac - przecież kierowców jest duuuuuużo więcej niż policjantów.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...