Problem z przednim lewym zaciskiem.

10 Wrz 2011, 17:26

Witam, od dłuższego czasu mam problem z lewym przednim zaciskiem, ale ostatnio problem się nasilił. Auto to Honda Civic V EG 1,3 95 r. Problem polega na tym że klocki czasami bez powodu w lewym kole trą mi delikatnie o tarcze.Wymieniałem ostatnio tarcze hamulcowe i klocki(Tarcze Brembo + klocki TRW) więc postanowiłem przy okazji wyeliminować problem. Zdemontowałem zacisk lewy i prawy i prowadnice, kupiłem nowy tłoczek i uszczelki, tłoczek ani kanał nie był pordzewiały, wszystko wyglądał ok. Mechanik mi to odczyścił, nasmarował i założył nowe uszczelki, powiedział, że zaciski są dobre. Więc zamontowałem zaciski, wymieniłem płyn, odpowietrzyłem i dalej to samo, z tym że lewe koło trze już prawie cały czas( to pewnie przez nowe tarcze i klocki, zestaw jest dużo grubszy). Więc wniosek jeden, zaciska jednak musi być do dupy, więc poszukałem używanego i znalazłem dwa za 60 zł. Podmieniłem dwa zaciski ponieważ te "nowe" były pomalowane na czerwono, a głupio jeździć z zaciskami w dwóch kolorach. I co ? Dalej to samo z lewym kołem, już nie mam pomysłów co to może być. Nie ma kasy w tym miesiącu żeby zaprowadzić auto do mechanika i tak już sporo kasy utopiłem w te hamulce. 340 zł tarcze i klocki, 70 zł uszczelki, 10 zł smary, 60 zł używane zaciski, 40 zł za nowe nakrętki, flaszka dal mechanika za przeczyszczenie, 50 zł za odkręceni śrub, bo się tak zapiekły w tym kole, że jedyny sposób to był dospawać drugie. Przewód hamulcowy w lewym kole jest delikatnie przetarty na zgięciu(oczywiście szczelny), zaraz przy zacisku, myślcie że to może być problemem, że lewy zacisk czasami nie odpuszcza ? Już ma dosyć tego, a wydawać w ciemno 70 zł na nowy przewód nie mam zamiaru. Jak sprawdzi taki przewód ? W Jedną stronę płyn idzie wiadomo pod ciśnieniem, ale może coś mu przeszkadza później cofnąć się ? Proszę o jakieś rady bo już nerwicy dostaję. Przepraszam za ewentualne błędy, których nie wychwycił Firefox pisałem w pospiechu.
lukaszr99
Nowicjusz
 
Posty: 14
Miejscowość: Siedlce

14 Wrz 2011, 08:56

Nikt nie potrafi pomóc ? :(
lukaszr99
Nowicjusz
 
Posty: 14
Miejscowość: Siedlce

14 Wrz 2011, 10:56

Klocki trą o tarcze zawsze czy jak np. auto postoi trochę to jest lepiej?
Pozdrawiam,
Artek
ArteK
Forum Samochodowe
 
Posty: 5297
Zdjęcia: 11483
Miejscowość: Warszawa
Prawo jazdy: 12 12 1996
Przebieg/rok: 15tys. km
Auto: Toyota Auris TS Hybrid, Yaris
Silnik: 1.8 Hybrid, 1.3 VVTi
Paliwo: Hybryda
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2016

14 Wrz 2011, 20:27

Klocki nie trą zawsze. Jak odpalam samochód po jakimś czasie, to nic nie trze, dopiero jak pojeżdżę to lewy zacisk zaczyna delikatnie trzeć o tarczę, czasami jest to po 2 minutach czasami po 15 minutach, rożnie.
lukaszr99
Nowicjusz
 
Posty: 14
Miejscowość: Siedlce

14 Wrz 2011, 22:24

Jeżeli jest tak jak mówisz to problem może być w wężykach tych które idą do zacisku. Miałem podobny problem i okazało się że wężyk ze starości w środku się rozwarstwił i płyn hamulcowy miał problem z cofaniem się po odpuszczeniu hamulca. Wtedy zacisk nie odpuszczał tak jak powinien i hamulec lekko trzymał, puszczał dopiero po jakimś czasie sam.

Sprawdź i daj znać...
Pozdrawiam,
Artek
ArteK
Forum Samochodowe
 
Posty: 5297
Zdjęcia: 11483
Miejscowość: Warszawa
Prawo jazdy: 12 12 1996
Przebieg/rok: 15tys. km
Auto: Toyota Auris TS Hybrid, Yaris
Silnik: 1.8 Hybrid, 1.3 VVTi
Paliwo: Hybryda
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2016

14 Wrz 2011, 23:04

lukaszr99 moze to tu nie chodzi o tarcze i klocki, aczelo sie tak dziac po wymianie tarcz i klockow a wszystko wydaje sie byc ok wiec moze to zacisk trze Ci o felge warto to sprawdzic nie raz mielismy taki przypadek.
Marcin321
Nowicjusz
 
Posty: 9
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne


16 Wrz 2011, 20:21

Byłem u mechanika dzisiaj, wymienił mi cały przewód hamulcowy biegnący od rozdzielacza, na miedziany(+ nowy elastyczny) i dale to samo, w lewym kole klocki delikatnie trą o tarczę , z zwłaszcza przy prędkości pow. 80 km/h :( . Jutro z powrotem spróbuje zamienić zacisk. Na dodatek zaraz jak wyjechałem od mechanika jak wjechałem w delikatną koleinę to usłyszałem głośne skrzypniecie zdaję się w lewym kole(ale ciężko to zlokalizować, na pewno coś z przodu), pojechałem dalej i specjalnie jeździłem po trochę nie równym terenie i cały czas coś skrzypi przy wjeździe w jakąś koleinę lub dół, nie wiem co on tam popierdzielił, już nie mam siły na nic :(

EDIT To jest chyba nie możliwe żeby dwa zaciski byłe zepsute, w tym jeden po czyszczeniu i wymianie uszczelek, tłoczek ten i kanał w którym pracuje jest w bardzo dobrym stanie bez wezyrów albo rdzy. Drugi zdemontowany z samochodu na części właściciel zapewniał że są dobre. Same hamulce hamują prawie doskonale, lewy łapie szybciej jak prawy, ale samo hamowanie jest bardzo skuteczne.
lukaszr99
Nowicjusz
 
Posty: 14
Miejscowość: Siedlce

17 Wrz 2011, 16:53

myślę że warto zajechać do serwisu.
Napisz do mnie jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o samochodach Volvo.
faldurf
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 144
Miejscowość: Warsaw

17 Wrz 2011, 19:45

Być może masz pokrzywione prowadnice zacisku. Zdemontuj go , wycofaj tłok . Przykręć go bez klocków - ma się dać przesuwać ręką swobodnie, bez większego oporu.
Nie odpowiadam na problemy na PW
bonifacy
Stały forumowicz
 
Posty: 4957
Zdjęcia: 0
Prawo jazdy: 01 01 1981
Auto: Fabia II , Fabia II
Silnik: 1,4 CGGB , 1,4 BXW
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna

17 Wrz 2011, 22:05

Prowadnice tez nie, kupiłem zaciski razem z prowadnicami i wymieniłem je, zresztą próbowałem już wszystkich kombinacji z prowadnicami i zaciskami, muszę poszukać dobrego mechanika od hamulców, dam znać jak się wyjaśni.
lukaszr99
Nowicjusz
 
Posty: 14
Miejscowość: Siedlce

21 Wrz 2011, 15:38

Problem z hamulcem rozwiązany i to za 30 zł, mechanik szlifierką upiłował kawałek bolca który odbija hamulec i jest OK( prosto napisane), dziwi mnie tylko czemu jedną stronę łapało, gdyby hamował cały przód było by to zdecydowanie łatwiejsze do zdiagnozowania. A tak czarowałem z zaciskami i przewodami. A przy okazji napiszę, że wczoraj pękł mi pasek rozrządu przy wyprzedzaniu autobusu, pasek maił przejechane 16 tys. Wymieniany był niecały rok temu kompletny rozrząd wraz z pompą. Pasek jest z 2010 roku, datę widać jeszcze na pasku. D13B2 ma rozrząd bezkolizyjny? Pytam bo nic w silniku mi nie padło i po wymianie paska i uszczelki działa jak należy. W sumie było mi to obojętne co z silnikiem, bo jak by była grubsza robota to nie maiłabym wyjścia i kombinowałbym SWAP-a na 1,6 125 KM .Jestem tylko ciekaw co spowodowało pękniecie czy mechanik coś spieszył czy może było to wada fabryczna? Ten mechanik co mi to robił mówił że wystarczy że pasek będzie zagięty(dlatego jest specjalnie pakowany) to mogą pęknąć w nim włókna szklane wchodzące w jego skład i pasek po jakimś czasie może się urwać. Jak ktoś chce to wrzucę zdjęcia paska. Mam nadzieję że teraz już będzie be problemów, jak przez ostanie 40 tys. km :wink:
lukaszr99
Nowicjusz
 
Posty: 14
Miejscowość: Siedlce