Prośba o ocene GOLF IV 1.6 16V

24 Gru 2016, 13:07

Dziekuje Panowie za rade ! Zdecydowałem sie jednak nie kupować tego Golfa !
Jednak poszukiwania trwaja dalej i tu moja prrośba na co moglbym zwrócic uwage do 11 tys zł
Interesuje mnie aby to byl hatchback, mial klime i byłaby by to beznzynka ze spalaniem nie przekraczajacym 10l/100 :D
Mapetrie
Nowicjusz
 
Posty: 13
Prawo jazdy: 09 11 1995
Przebieg/rok: 7tys. km
Auto: Toyota Corolla LE
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

24 Gru 2016, 15:17

[link do oferty na Olx wygasł]
Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
Barol
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 38411
Zdjęcia: 0
Miejscowość: Górny Śląsk
Auto: VW Golf VI
Silnik: 1.4 TSI 122KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2012

25 Gru 2016, 12:20

diddy79 napisał(a):Odpuść po prostu golfa. Nie ma w nim nic co jest warte większej uwagi a cena jest nieadekwatna do możliwości, jakości, trwałości czy bezawaryjności. Opinia o aucie ma się nijak do rzeczywistości i wywodzi się jeszcze z PRL a większość jego największych zwolenników nigdy nie zbrukała się zakupem innego auta. A staropolskie przysłowie twierdzi że jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Więc kolego rozszerz horyzont bo poza vw skoda audi i seatem jest mnóstwo aut które są równie udane a sporo tańsze albo po prostu młodsze

A co jest warte uwagi?? :D
Francuzy z modulami bsi i belkami skretnymi? Fiat stilo z awariami wszystkiego co tylko mozliwe?
A moze astra g z zespolonym lozyskiem kola wartym 1/4wartosci calego samochodu?
Moze japonczycy z papierowymi blachami i silnikami pijacymi 1l oleju/1000km?
Co jest takiego zlego i drogiego w golfie 4??
Co tam jest takiego awaryjnego, ze ten samochod jest taki straszny i niewarty kupna? I co lepszego oferuje konkurecja?
Moze 11k za golfa 1. 6 to przesada...moze, ale za 6-7k mozna znalezc ladny egzemplarz ,naprawde to za duzo?
New959
Nowicjusz
 
Posty: 11
Auto: E320cdi

25 Gru 2016, 13:24

New959 napisał(a):A co jest warte uwagi??
Francuzy z modulami bsi i belkami skretnymi? Fiat stilo z awariami wszystkiego co tylko mozliwe?
A moze astra g z zespolonym lozyskiem kola wartym 1/4wartosci calego samochodu?
Moze japonczycy z papierowymi blachami i silnikami pijacymi 1l oleju/1000km?
Co jest takiego zlego i drogiego w golfie 4??
Co tam jest takiego awaryjnego, ze ten samochod jest taki straszny i niewarty kupna? I co lepszego oferuje konkurecja?

Uff. Francuzy to zło. Miliony Francuzów nie mają co robić tylko wozić swoje auto od warsztatu do warsztatu i tylko czekają na Polaczka który ich od tego problemu uwolni za przysłowiową złotówkę. Fiat to dopiero badziewie. Zapewne bosch jak produkuje dla Fiata to specjalnie w tym celu Romów i innych uchodźców zatrudnia aby psuło się bardziej niż jak produkuje dla vw. Wszystkie astry na ulicy to do warsztatu na wymianę łożyska jadą. A za różnice w cenie pomiędzy astra a golfem to wymieni łożyska u siebie syna i dwóch sąsiadów. Japończyki to specjalistyczne dalekowschodnie zaawansowane konstrukcje które jeżdżą na oleju silnikowym a nie benzynie. Szkoda że taki znawca motoryzacji o tym nie wie. Tak na marginesie ciekawe ile oleju spala silnik w dwudziestoletnim golfie. Co jest takiego złego w golfie? Zasadniczo nic. Co jest zatem dobrego? I tu jest właśnie problem bo też nic. A ile to bezpłciowe nic kosztuje - majątek. To może jest świetnie wyposażone - ooo tak. W korbkotronik. Za kierownicę trzeba dopłacić. To dlaczego ludzie to kupują? Bo nie mieli odwagi spróbować czegoś innego a skoro ich golf się popsuł to francuz w tym czasie popsuł się trzy razy a w Japończyku to 500 złotych dokręcania kół kosztuje. Więc jeszcze raz golf nie jest lepszy. Nie jest też gorszy. Za to jest nie wiedzieć czemu dwa razy droższy. Zatem nic tylko brać.
diddy79
Zaawansowany
 
Posty: 524
Prawo jazdy: 14 04 1999
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Renault Talisman
Silnik: 1,6 dCi 160 KM
Paliwo: Diesel
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2018

25 Gru 2016, 14:15

Witamy zreinkarnowanego pana 959 :D
mike
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14205
Zdjęcia: 15
Miejscowość: Zawiercie|Śląsk
Prawo jazdy: 04 09 2013
Auto: Lexus ES 330
Silnik: 3.3 V6 228KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2004

25 Gru 2016, 14:17

Odbanować 959 :!: choćby dla jakiejś równowagi :)
łysy
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 2759
Zdjęcia: 2
Prawo jazdy: 12 09 2001
Auto: VW Golf VII
Silnik: 1.4 TSI 150KM
Paliwo: Benzyna
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Najbardziej komfortowe fotele w historii Lexusa
    Wyobraź sobie, że wstając z fotela samochodu po długiej podróży czujesz się bardziej fizycznie i psychicznie zrelaksowany, niż na początku jazdy. Taki właśnie cel przyświecał projektantom nowego Lexusa LS. Czerpiąc ...

25 Gru 2016, 15:46

Włąsnie zacząłem sie rozglądać na tymi civicami i astrami g :) na jakie silniki zwrócić uwage a na jakie uważać ?
Mapetrie
Nowicjusz
 
Posty: 13
Prawo jazdy: 09 11 1995
Przebieg/rok: 7tys. km
Auto: Toyota Corolla LE
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

25 Gru 2016, 15:53

Tą widziałeś co wrzuciłem?
[link do oferty na Olx wygasł]

Ładna Astra tylko trochę podpicowana.
[link do ogłoszenia na Otomoto wygasł]
Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
Barol
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 38411
Zdjęcia: 0
Miejscowość: Górny Śląsk
Auto: VW Golf VI
Silnik: 1.4 TSI 122KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2012

25 Gru 2016, 16:48

diddy79 napisał(a):Uff. Francuzy to zło. Miliony Francuzów nie mają co robić tylko wozić swoje auto od warsztatu do warsztatu i tylko czekają na Polaczka który ich od tego problemu uwolni za przysłowiową złotówkę. Fiat to dopiero badziewie. Zapewne bosch jak produkuje dla Fiata to specjalnie w tym celu Romów i innych uchodźców zatrudnia aby psuło się bardziej niż jak produkuje dla vw. Wszystkie astry na ulicy to do warsztatu na wymianę łożyska jadą. A za różnice w cenie pomiędzy astra a golfem to wymieni łożyska u siebie syna i dwóch sąsiadów. Japończyki to specjalistyczne dalekowschodnie zaawansowane konstrukcje które jeżdżą na oleju silnikowym a nie benzynie. Szkoda że taki znawca motoryzacji o tym nie wie. Tak na marginesie ciekawe ile oleju spala silnik w dwudziestoletnim golfie. Co jest takiego złego w golfie? Zasadniczo nic. Co jest zatem dobrego? I tu jest właśnie problem bo też nic. A ile to bezpłciowe nic kosztuje - majątek. To może jest świetnie wyposażone - ooo tak. W korbkotronik. Za kierownicę trzeba dopłacić. To dlaczego ludzie to kupują? Bo nie mieli odwagi spróbować czegoś innego a skoro ich golf się popsuł to francuz w tym czasie popsuł się trzy razy a w Japończyku to 500 złotych dokręcania kół kosztuje. Więc jeszcze raz golf nie jest lepszy. Nie jest też gorszy. Za to jest nie wiedzieć czemu dwa razy droższy. Zatem nic tylko brać.
Nie nie panie kolego nic nie rozumiesz, kompletnie :) Konkurencyjne cenowo dla golfa iv francuzy gnebia drogie moduly bsi, belka skretna, czujniki, przekazniki. One sie tam po prostu psuja, caly czas. Pewnego ranka wsiadasz, i samochod nie odpala - i laweta do serwisu - diagnoza bsi. Zeby unieruchomic golfa iv to sie trzeba naprawde postarac. Naprawisz jeden problem elektryczny i pojawia sie nowy, to jest bardziej upierdliwe niz usterki mechaniczne, ktore naprawiasz i zapominasz. Nie wiem co robi bosch, ale wiem co zrobil fiat - stilo, czyli badziew, ktory nie wie co to ergonomia(jak chcesz to sie rozwine na ten temat). Psuje sie wszystko - przekladnia kierownicza non stop, stukajace zawieszenie tez powraca jak bumerang, esp i abs nie dziala jak wyczuje wilgoc, wiecznie nie dzialajacy klakson, i centralny zamek. Mialczaca skrzynia...dalej - benzyna 1.6, upg jako standard w kazdej do wymiany, temperatura silnika uszkadza sterwonik silnika, ktory pozniej wariuje i daje milion checkow na desce, az auto w ogole przestaje jezdzic. To jest po prostu samochod bardzo niskiej jakosci z wadami konstrukcyjnymi i czuc to wszedzie, nawet na lakierze oszczedzali. Jedynie zestaw z jtd troche ratuje ten samochod przed opinia o najgorszym mozliwym, ale przeciez silnik to tylko skladowa, i paradoksalnie bardziej wkurzajace tu sa awarie pozasilnikowe, typu rwace sie klamki, manetki, plastiki, zaczepy, skrzypienie niewiadomo skad, bo codziennie musisz z tym obcowac.
diddy79 napisał(a):Wszystkie astry na ulicy to do warsztatu na wymianę łożyska jadą. A za różnice w cenie pomiędzy astra a golfem to wymieni łożyska u siebie syna i dwóch sąsiadów.
To ciekawe, bo ten osiolek tez potrafi kosztowac 10tysiecy. Koszmarnie brzydki z zewnatrz, a jakoscia wnetrza moze konkurowac z polonzem. I tez sa czesto korbki, oj czesto :) A lozysko z czujnikiem abs i piasta kosztuje 500zl, po co kupowac taki samochod? Ma byc tani, a glupie lozysko, ktore lubi padac parami potrafi wygenerowac dosyc wysoki koszt. W golfie ma to samo lozysko za 70zl i wymiane ze szwagrem przy piwku w godzine :)
diddy79 napisał(a):Japończyki to specjalistyczne dalekowschodnie zaawansowane konstrukcje które jeżdżą na oleju silnikowym a nie benzynie
Po prostu nagminne wysmiewanie silnikow tsi jest troche nie namiejscu, kiedy 3/4 uzytkownikow czci japonskie silniki pijace tyle samo oleju. Plusem jest to, ze sa chyba dosyc trwale...zreszta najwiekszym problemem tutaj jest rdza. Kazda stary japoniec bedzie gnil, nawet jak tego nie widzisz na pierwszy rzut oka, a cienka blacha powoduje, ze takie auto traci ekonomiczny sens remontu. Po co robic sobie problem jak mozesz kupic golfa, ktory nawet jak ma rdzawke to mozna to prowizorycznie zeszlifowac, dac antykorozyjny i podmalowac byle dalej nie gnilo? W japoncu jak zaczniesz szlifowac to sie dziura od razu zrobi, no i w golfie zapomnij o gniciu elementow nosnych, w japoncu...no coz :)
diddy79 napisał(a):To może jest świetnie wyposażone - ooo tak. W korbkotronik. Za kierownicę trzeba dopłacić.
Ale Ty konfigurujesz ten samochod w salonie, ze ktos Ci kaze cos doplacac? :D Ustawiasz sobie filtr przy wyszukiwaniu - elektryczne szyby, klima, nawet tempomat jak masz fanaberie i szukasz...
diddy79 napisał(a):To dlaczego ludzie to kupują? Bo nie mieli odwagi spróbować czegoś innego a skoro ich golf się popsuł to francuz w tym czasie popsuł się trzy razy a w Japończyku to 500 złotych dokręcania kół kosztuje. Więc jeszcze raz golf nie jest lepszy. Nie jest też gorszy. Za to jest nie wiedzieć czemu dwa razy droższy. Zatem nic tylko brać.
Troche nie rozumiem tego akapitu. Kupuja, bo jest dobre, LATWE W DIAGNOZIE I NAPRAWIE i tanie. W sumie nawet jak na tak tani samochod to dosyc wygodne. Poprosze jeszcze o definicje "ciekawszy", bo czy to bedzie astra, czy golf, czy civic to sa niestety tak samo nudne. Z ta roznica, ze golf ma dosyc miekka i nie trzeszczaca deske, a konkurencja.. :no: Napisz co konkretnie ludzie maja LEPSZEGO do wyboru za 6tysiecy? Bo ja za tyle kupuje ladnego golfa IV 1.6 z klima.
New959
Nowicjusz
 
Posty: 11
Auto: E320cdi

25 Gru 2016, 18:55

New959 napisał(a):Francuzy z modulami bsi i belkami skretnymi?

zawsze mnie śmieszy argument belki we francuzach szczególnie wśród ludzi olewających 2x droższy wielowahacz VAG :naughty:

New959 napisał(a):Mialczaca skrzynia...dalej - benzyna 1.6

i to, gdzie się zapomniało o nitach w 1,6 :D

New959 napisał(a):kiedy 3/4 uzytkownikow czci japonskie silniki pijace tyle samo oleju.

miałem 2 japońskie silniki i nigdy nie dolewałem - co zrobiłem źle? :(

Nie czytałem wszystkiego więc pewnie jest więcej takich "fachowych" przykładów :D Pozdrawiam :D

P.S. Nie mówię, że Golf jest zły ale opisywanie innych aut, że się w każdej sztuce psuje się co tylko możliwe i jeżdżą tylko na lawecie, a w Golfie za 6tys. o ustwrkach nie ma co wspominać, bo "pełno tego na drogach i każdy to naprawi" jest głupotą i z tym się tutaj walczy, co niektórzy odbierają jako hejt.
Ostatnio edytowany przez dzida, 25 Gru 2016, 19:10, edytowano w sumie 1 raz
dzida
Forumowicz VIP
Awatar użytkownika
 
Posty: 15174
Zdjęcia: 455
Miejscowość: Biłgoraj
Prawo jazdy: 05 05 2008
Auto: Honda Civic VIII
Silnik: 1.8
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2010

25 Gru 2016, 19:05

959 mimo wszystko ma trochę racji, bo na tym forum coraz silniej zauważa się niejako ruch ANTY VW. Jak zwykle prawda jest gdzieś po środku.

Problemem golfa IV jest przede wszystkim cena. Za 6 tysięcy można kupić golfa IV z działającą klimą i silnikiem 1.6 w stanie dość dobrym, ale będzie to rocznik 98 w porywach 99, a więc auto wiekowo już leciwe. Za tą samą cenę można kupić 2 a nawet 3 lata młodszego civica, focusa czy astrę. Można by to usprawiedliwić, gdyby golf IV był naprawdę solidny, ale prawda jest jednak inna. 959 wymienia sporo awarii u konkurentów, jedne zasadne, drugie mniej zasadne (pierwsze słyszę o problemie i cenie łożysk w astrze II), a zapomina, że golf IV ma wręcz identyczne (oczywiście kosztowo) awarie, a gdyby kupimy egzemplarz tylko z pozoru zadbany, co w natłokie golfów nie jest trudne, te koszty będą wyższe niż u konkurencji.

A co się psuje - przede wszystkim skrzynie biegów mające wadę fabryczną. Można liczyć na szczęście, że kupimy samochód, przejedziemy 10 tysięcy i nic się nie stanie, ale to podobne gdybanie jak kupowanie starego diesla i liczenie, że dwumas nie padnie wkrótce - a jak skrzynia poleci, to z robocizną trzeba przygotowywać prawie 1000zł, jeśli nie mamy znajomego mechanika. Z innych rzeczy również się psują rzeczy często błahe, ale jednak powodujące zdenerwowanie - panele klimatyzacji czy inne drobnostki.

Pisanie o blacharce w japończykach też nie ma większego sensu w przypadku aut za 6 tysięcy. Takich aut nie kupuje się, żeby jeździć nimi kilka lat. Zamiast kupować 18 letniego golfa IV za 6 tysięcy, wolę kupić 18-letniego Civica za 4 tysiące również w podobnym stanie. Dołożę na start z 1-1,5 tysiąca, pojeżdżę 2 lata lub trochę dłużej przez ten czas zmieniając tylko olej i nie robiąc przy nim nic i potem sprzedam za 1500zł. Przez te 2 lata czy nawet trochę dłużej samochód nie rdzewieje do tego stopnia, że nic z niego nie zostaje - korozja postępuje latami, wystarczy przy zakupie nie kupować parcha i uświadomić sobie, że jeżdżąc starym samochodem ze śladami korozji nie jesteśmy gorsi od sąsiada, bo samochód to tylko przedmiot, do którego nie powinno się przywiązywać większej uwagi. Argument na temat blachy w japończykach ma sens przy zakupie aut 10-letnich - wówczas kalkulujemy, czy w ciągu najbliższych lat będziemy musieli inwestować w blacharkę, a jeśli nie, to ile auto straci na wartości w momencie sprzedaży w porównaniu np. z golfem, który ma lepsze blachy. :)
Petento
Początkujący
 
Posty: 194
Auto: .

25 Gru 2016, 20:47

Ależ kolego. Ja na codzień obcuję z tym ergonomicznym i świetnie wykonanym vw wycenionym na prawie 40 tys. I wiem doskonale ile są warte zapewnienia broszur i domoroslych mechaników a jak to wygląda na codzień. I nigdy nigdzie nie napisałem że vw jest zły. Uważam jednak że nie jest tak dobry jak większość sądzi. Zatem zakup takiego auta uważam za ekonomicznie nieuzasadniony. Jeździłem też francuzem który aktualnie kosztuje około 6 tys i jakoś dziwnym trafem BMI wytrzymało a belka skrętna nie wymagała natychmiastowej interwencji. Tak wiem - przypadek. Prywatnie natomiast posiadam przerosnietego Fiata i jakoś z tym żyć muszę. Nie próbuj mnie jednak nakłaniać abym to wymienił na vw. Więc jakbyś czytał że zrozumieniem to dostrzeglbys że nie neguje vw za jego wady a jedynie za nieadekwatną cenę i ten owczy pęd na vw seata czy skode. A każde auto za 6 tys będzie się psuło a częstotliwość i uciążliwość tego psucia nie wynika że znaczka na kierownicy a ze stanu konkretnego samochodu. A kupienie zadbanego vw jest w Polsce bardzo trudne co po raz kolejny udowadnia że poszukiwanie na siłę golfa jest bzdurą.
diddy79
Zaawansowany
 
Posty: 524
Prawo jazdy: 14 04 1999
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Renault Talisman
Silnik: 1,6 dCi 160 KM
Paliwo: Diesel
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2018

25 Gru 2016, 23:02

Zeby unieruchomic golfa iv to sie trzeba naprawde postarac.


Teraz to leżę i nie wstaję...
1. Golf jedzie mostem, korek. Zjeżdża z mostu, bam, pedał sprzęgła wpada do podłogi, nie cofa się. Brak możliwości jazdy, zjeżdża na pobocze, po 30 minutach wraca do normy. Awaria siłownika hydraulicznego.

2. Zima. Jeździ ładnie, stoi całą noc. Rano silnik dostaje padaczki, max prędkość to 30 km/h, silnik przerywa, kaszle. Poszedł czujnik położenia wału.

3. Potem poszedł alternator, tak, w niemcach też się psują takie rzeczy, a tanie nie są!

4. A do środka leje się woda, nie wiadomo skąd.

5. Na koniec wisienka. Podczas jazdy rozleciała się skrzynia, laweta. Słynne nity. 900 zł na nową skrzynię (ze szrotu).

No dosłownie niemiecki cud techniki. Wszystko w przeciągu 2-3 lat.
galakty
Forumowicz VIP
 
Posty: 8843
Zdjęcia: 1
Prawo jazdy: 23 08 2012
Auto: Ceed I
Silnik: 1.6 CRDi 115/130
Paliwo: Diesel
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2007

25 Gru 2016, 23:06

galakty napisał(a):Wszystko w przeciągu 2-3 lat
płachta na byka, bo zaraz przyjdzie ten nowo narodzony 959 i napisze Ci, że we francuzie to tyle się psuje, ale w jednym tygodniu :roll:
mike
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14205
Zdjęcia: 15
Miejscowość: Zawiercie|Śląsk
Prawo jazdy: 04 09 2013
Auto: Lexus ES 330
Silnik: 3.3 V6 228KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2004

25 Gru 2016, 23:18

Zeby unieruchomic golfa iv to sie trzeba naprawde postarac. Naprawisz jeden problem elektryczny i pojawia sie nowy,

A co ma się zepsuć w tym golfie? Korbka od szyby się urwie?

BTW to zrób może temat o wyższości VAG, gdzie umieścisz wszystkie swoje argumenty i nie będzie śmietnika.
Invi
Forumowicz VIP
 
Posty: 6604
Przebieg/rok: >50tys. km