Jeśli kupiłeś tylko na siebie - to auto jest Twoje. Nie wiem jak to jest z opłacaniem podatku, ale jeśli chcesz by ojciec był współwłaścicielem to musisz zrobić darowiznę.
W urzędzie miejskim, wydziale do spraw komunikacji/rejestracji pojazdów czy jak to tam się zwie, i nie pamiętam czy oni mają specjalny druk który tylko wypełniasz danymi osobowymi, czy może Ci każe na zwykłej kartce napisać że "robisz darowiznę dla ojca w wartości 50% czy ile tam chcesz samochodu, co wynosi X tys złotych" i tyle. Później z takim drukiem udajesz się do rejestracji pojazdu i to im wystarczy. Przynajmniej kiedyś tak było. Nie ma z tą darowizną ani problemów ani dodatkowych kosztów, ALE wiem że darowizny są ograniczone, tzn jeśli chciałbyś darować wiecej niz 9 tys (nie wiem jak to się ma we wszystkich kierunkach, tj ojciec dla syna czy w drugą stronę, może kwoty są inne, ale wątpię - dowiedz się w informacji, będą wiedzieć) w ciągu 5 lat, to skarbówka może się przyczepić. TO JEST WAŻNE. Chodzi o to że teraz jak dasz kilka tysiaków, i potem zapomnisz o tym, to następne niezgłoszone darowizny które sumarycznie w ciagu 5 lat przekroczą próg 9 tys narażą Cię na poważne problemy bo skarbówka będzie Cie ścigać i nie będzie zmiłuj. Skarbówka nie będzie się czepiać o ile wypełnisz im papiery że robisz darowiznę na taką i siaką kwotę, kwestia jest tylko taka ile chcesz darować, bo jeśli więcej niz 9tys w ciagu 5 lat, to MUSISZ to zgłosić, jeśli mniej - to nic nie trzeba zgłaszać i nie ma problemu.
blindobserver napisał(a): Czy mogę ją spisać przed zarejestrowaniem samochodu i zapłaceniem podatku?
przed zarejestrowaniem auta - zdecydowanie tak. Czy przed zapłaceniem podatku - nie wiem. Bo już nabyłeś jako "jedna osoba".
Z mojej perspektywy, chyba najprościej jak zapłacisz podatek sam, zrobisz darowiznę, i pójdziesz zarejestrować auto już z ojcem. No chyba że koniecznie masz jakieś "benefity" gdy to ojciec zapłaci za Ciebie podatek, to możesz się dopytać w skarbówce jak to zrobić. Nawet przez telefon Ci powiedzą.
m.: celica turbo za 10k, czekamy...