16 Paź 2015, 13:32
Witam wszystkich serdecznie!
Jestem scenarzystą filmowym. Pracuję własnie nad sceną, w której mężczyzna płonie żywcem podczas naprawiania czegoś wewnątrz kabiny samochodu. Moja wiedza motoryzacyjna nie pozawala mi jednak zweryfikować, czy taka sytuacja jest w ogóle możliwa, a jeżeli tak, to jak uzasadnić ją w filmie.
Co musiałoby się stać, żeby nastąpił wybuch od którego w błyskawicznym tempie zajęłaby się kabina?
Co musi w ogóle się stać, by samochód stanął w ogniu wykluczając podpalenie?
Z góry dziękuję za pomoc