27 Lut 2010, 17:43
Kilka dni temu nasza policja dostała sprzęt do pomiaru prędkości samochodów.
Nowe suszarki oparte są o światło laserowe.
Laser w tego typu produktach jest niewidzialny dla ludzkiego oka. Podobnie w kuchence mikrofalowej nie widać mikrofali.
Suszarki umożliwiające pomiar prędkości z odległości kilometra wymagają użycia lasera o odpowiedniej mocy.
Czy światło lasera może uszkodzić siatkówkę oka jeśli pomiar będzie wykonywany z bliższej odległości?
A może w ogóle mieć jakieś skutki uboczne kiedy policjant świeci po oczach kierowcom. Może to się nie objawiać od razu, ale z czasem wzrok może ulec pogorszeniu.
Zwykłe suszarki nie miały tego typu problemów, lecz czy rzeczywiście takie działania są bezpieczne?
Kierowca, który dostanie taką wiązką po oczach może sam nie zdawać sobie z tego sprawy co się z nim dzieje. Może nagle przyspieszyć lub zachamować. Przecież tego światła nie widać, więc nie wiadomo co spowodowało taką reakcję kierowcy.
Czy są kierowcy, którzy mieli jakieś dziwne objawy po takich praktykach policji?
Dodatkowo światło przechodząc przez szybę i/lub odbijając się od zarysowań może działać w różny sposób na oczy człowieka.
Czy może policja w ogóle powinna zaprzestać używania tak szkodliwych urządzeń?
Większość kierowców jeździ zgodnie z przepisami, dlaczego należy wszystkich narażać na utratę zdrowia?