Zastanawia mnie fakt, dlaczego ten silnik w dziwny sposób reaguje na wysokie(od 3000 wzwyż) obroty. W zeszłym roku miałem okazję przejechać się nim po autostradzie. Piąty bieg, 130km/h, obroty rzędu 3000-3500. Jednak kiedy zacząłem zjeżdżać do punktu obsługi podróżnych zdziwił i zaczął mnie zastanawiać fakt, że po wrzuceniu luzu obroty spadły na niższy zakres i zaczęły same skakać(1000-1500). Dlaczego tak się dzieje
[ Dodano: 14 Lipiec 2010 ]Jakiś czas temu auto trafiło na warsztat, wymienione zostały świece, ale to nie wystarczyło. Później wymienione zostały przewody wysokiego napięcia, kopułka aparatu zapłonowego i palec rozdzielacza zapłonu i auto odzyskało moc.
Co nie zmienia faktu, że później auto zostało podłączone pod komputer i wyskoczyły 3 błędy przy wyłączonym silniku, 1 błąd przy włączonym. Mechanik zalecił, aby wymienić układ sterujący wtryskiem(o ile dobrze pamiętam), czyli silnik krokowy, który odpowiada za wolne obroty i chyba sterownik. Na szrocie pan mi powiedział, żeby najpierw wymienić tylko silnik(z doświadczenia wie, że to często wystarcza), a jak to nie pomoże, to dłubać dalej.
Jak dotąd silnika nie wymieniłem, szarpanie, gaśnięcie silnika i odcinanie mocy lub paliwa pozostały. Gdy sprzęt wymienię, to dam znać.
Temat jest także tutaj:
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=332880 [ Dodano: 27 Lipiec 2010, 17:41 ]Witam ponownie
Silniczek zakupiłem 15.07, wymieniłem dzisiaj. Efekt - jak ręką odjął
Auto bez problemu schodzi na wolne obroty nawet po wciśnięciu gazu do samiuteńkiej podłogi.
Jest tylko jedna przeszkoda, która spowodowała poślizg w czasie wymiany sprzętu - do odkręcenia śrub mocujących silnik potrzebny mi był klucz typu torx. Ale i w ten się zaopatrzyłem. Ciężko było ruszyć śruby, bo jak wiadomo, takich elementów się nie uzupełnia, nie wymienia co kilka dni. Śruby były troszkę zapieczone, ale po wykonaniu chyba nawet nie ćwierć obrotu szło jak "po maśle".
Silniczek który wkręciłem pochodził na 99% z VW 1.6(nie wiem, czy był to golf czy polo, bo do obu modeli pasuje taki sam), ponieważ tak został opisany na szrocie. Ale zgadza się 10-cyfrowy numer(katalogowy zdaje się) części, różnica tkwi chyba tylko w numerze seryjnym.
Podsumowując, problemem nie była sonda Lambda, a silniczek krokowy fachowo zwany bodajże jako regulator przepustnicy. Został wymieniony, wszystko wróciło do normy.
P.S. Pytanko mam jeszcze do znawców tematu. Na obudowie silniczka jest 7 zatrzasków. Jak jest on zbudowany fizycznie w środku
![Question :?:]()
Chodzi mi o to, czy są tam np. bierne elementy elektroniczne takie jak kondensatory diody prostownicze? A może tranzystory? Pytam pod kątem ewentualnej regeneracji czy czegoś w tym stylu. Silnik kosztował mnie 100wkę, a elementy typu kondensatory kosztują przeciętnie nie więcej niż 20 zł.
Da się to naprawić? I co znajdę w środku po ewentualnym otwarciu obudowy
Pozdrawiam
![Very Happy :grin:]()