Zakup pickupa.

29 Maj 2009, 11:32

:shock:
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Wezyrro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 844
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

29 Maj 2009, 11:52

Dobra kupie sobie nowego Tata Xenon który po przejechaniu 1 metra będzie mi piszczał, skrzeczał i skrzypiały plastiki, oprócz tego przy prędkości 100km/h zaliczę dachowanie w łagodnym zakręcie.

Rzeczywiście ostry w gębie to ty jesteś ale czy mądry?Nie każdy użytkownik pick-upa ma łuszczycę i problemy ze zwieraczem.A tym bardziej nie każdy był składany z 10 innych.

Niestety na twoje nieszczęście umiem odróżnić czy samochód był gnieciony, dzwoniony itd.
motorro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 651
Miejscowość: Ziemia Lubuska/Dolny Śląsk

31 Maj 2009, 09:24

Wątpię, czy cokolwiek umiesz, bo nie lansowałbyś logo hitlerwagona :roll:
Korozja, zwłaszcza jej różne odmiany potrafi zeżreć stal nierdzewną i spowodować rozsypanie elementu wyglądającego normalnie.
W trosce, o twoje zdrówko, chciałem ci tylko nieśmiało zasugerować, że jeśli chcesz kupić tanio sprawny sprzęt i nie dokładać do niego wszystkiego, co zarobisz, to pomyśl.
Załóżmy, że kupisz pick-upa z legendą, że miał go adwokat, czy żona księdza i jeździli nim tylko 1x w roku na koniec wsi, to i tak silnik może być trupem.
Samochód terenowy ma ciut więcej bebechów niż cywilne badziewie więc musiałbyś profilaktycznie zacząć od wymiany: rozrządu, amortyzatorów, klocków, bębnów, olei, płynów, filtrów, opon, przegubów, chłodnic, klimatyzacji, niesprawnych przełączników, itd.
To będzie razem kosztowało trochę mniej, niż nowy Tata ale bez gwarancji, że zajedzie z serwisu do domu.
Jazda takim pojazdem, to nieustające nasłuchiwanie, kiedy coś padnie :cry: Masz ambicje terenowe, a kasy, jak na motocykl więc posłuchaj rad mądrzejszych, bo życie nie musi być koszmarem :idea:
Im mniejsza jedzie pluskwa, tym większy siedzi w niej Kozak i tym trudniej wyczyścić fotel kierowcy.
rezysstor
Nowicjusz
 
Posty: 6
Miejscowość: Warszawa

31 Maj 2009, 13:34

Poprzednik chyba ma jakieś traumatyczne przeżycia z używanymi samochodami... Sugerujesz że powinno wymieniać się samochód co 2 lata? Co prawda teraz już się nie robi prawdziwych samochodów, tylko w większości jednorazowy szpej napchany elektroniką i badziewiami niepotrzebnymi normalnemu człowiekowi, które są zaprogramowane no to żeby pojeździć nimi 5 lat a potem zje Cię serwis. Niemniej są samochody z klasą, które jeśli były używane tak jak należy a nie przez jakiś półgłówków, mogą jeździć długie lata i cieszyć właściciela.
O żesz ty kur..., w chu.. jeb.. twoja mać!!! - Powiedział marynarz, po czym szpetnie zaklął.
wolfenstein
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 134
Miejscowość: Wrocław
Prawo jazdy: 01 01 2001

02 Cze 2009, 08:02

poszukaj Isuzu D-MAX. świetne autko, stosunkowo młode, wybrane jako pick-up roku 2007/2008.
SCARAB TEAM
Karson
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 2335
Zdjęcia: 20
Miejscowość: Kielce

04 Cze 2009, 12:58

Dzięki za porady, ale mam już nagranego Hiluxa z 12/2007.Fakt ponad 80 tyś ale po tym co mi napisaliście... wolę się wykosztować i jeździć prawie nowym.Przebieg 65 tyś km. Myślę że nie jest cofany i po sprawdzeniu wyszło że autko nie bite.

P.S.Mam motocykl i wiem jakie są koszty jego eksploatacji-w moim przypadku 1200zł/sezon.To nie wiele na KTM jak utrzymanie Hondy wynosi ok. 3 tyś zł/sezon.
motorro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 651
Miejscowość: Ziemia Lubuska/Dolny Śląsk