Zielony listek - co myślicie

20 Kwi 2009, 21:11

To powiem był dobrym kierowcą ale przestał nim być,dobry kierowca nie popełnia takich błędów ,pomyśl sobie dowiadujesz się,że Kubica jadac osobówką spowodowal wypadek co byś sobie o nim pomyślał,szczerze!Pomyślałbyś tam na torze jest dobrym kierowcą ale niestety na zwyklej drodze sobie nie poradził.Miał ten wypadek na torze ale naturalnie nikomu przez myśl nie przeszlo,ze jest złym kierowcą inne realia.Kulig popełnił podstawowy błąd ,nie daje to tobie do myślenia?Pojęcie dobry kierowca jest pojęciem względnym ,wszystko zależy co mamy na myśli mowiąc dobry kierowca,dla mnie wykładnikiem jest tylko i wyłącznie bezwypadkowa jazda i tyle,nie interesują mnie bączki na ulicy czy poślizgi.Jutro napiszę resztę. :wink:
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)

21 Kwi 2009, 07:10

PhantomASA1 napisał(a):To powiem był dobrym kierowcą ale przestał nim być


Czyli wspomniany wcześniej saper, po nieudanej akcji przestaje być dobry, a setki wcześniej uratowanych przez niego osób powie "mieliśmy szczęście, że ten partacz nas nie zabił"?

PhantomASA1 napisał(a):Kubica jadac osobówką spowodowal wypadek co byś sobie o nim pomyślał,szczerze!


Pomyślałbym, że nawet najlepszemu kierowcy może zdarzyć się wypadek. Każdy może się zagapić, nawet najlepszy kierowca. Oczywiście nie wiem jak się zachowuje Kubica w ruchu miejskim - może jeździ zdenerwowany, że go każdy blokuje, a może nie, nie wiem.

PhantomASA1 napisał(a):Kulig popełnił podstawowy błąd ,nie daje to tobie do myślenia?


Prawdę mówiąc nie. Nie wiadomo co spowodowało ten wypadek. Chodziły plotki, że był pod wpływem alkoholu. Oczywiście taką teorię da się wyciszyć, a kierowca został niby oślepiony przez słońce, a może jest też inna wersja. Prawdziwej przyczyny możemy nigdy się nie dowiedzieć. Syn Wałęsy miał pomroczność jasną, jakiś poseł najadł się jabłek. Osób z pierwszych stron gazet (w tym wspomnianego Kubicę, Hołowczyca, Kuliga i wszystkich innych znanych - niekoniecznie kierowców wyścigowych) nie biorę pod uwagę, bo oni nigdy nie robią nic źle, a jak ten czy inny zabije pieszego na drodze, to w gazetach będzie, że pieszy szedł złą stroną ulicy, ubrany był cały na czarno (później okazuje się dodatkowo, że to był złodziej - a kierowca może jeszcze medal dostanie), a w ogóle to rzucił się sam pod koła. Tak jak każdy polityk pracuje za darmo, a nawet dokłada.

PhantomASA1 napisał(a):wszystko zależy co mamy na myśli mowiąc dobry kierowca,dla mnie wykładnikiem jest tylko i wyłącznie bezwypadkowa jazda i tyle,nie interesują mnie bączki na ulicy czy poślizgi.


Bączki czy inne wchodzenie bokiem w zakręty oczywiście nie świadczy o tym, że ktoś jest dobrym kierowcą. Byle baran może skręcić kierownicę i wcisnąć gaz czy też szarpnąć drążek hamulca ręcznego przed zakrętem. Dla mnie dobry kierowca, to nie tylko taki co jeździ bez wypadkowo. Są osoby, które siedzą na tyłku innym. Nawet jeśli taki kierowca jeżdżąc od 10 lat nie miał nawet stłuczki, to i tak nie jest dobrym kierowcą. Jest po prostu chamem, który stwarza zagrożenie stresując kierowcę jadącego przed nim. Zmusza go do zerkania w lusterko, przez co odwraca jego uwagę od drogi. Inny może jeździć przepisowo, ale parkuje tak, że ma w D ludzi przechodzących chodnikiem (w jednym z tematów wkleiłem zdjęcie takiego cymbała). Ten także mógł nie mieć wypadku, ale nie jest dobrym kierowcą, ponieważ dobry kierowca po skończonej jeździe potrafi zostawić pojazd tak, żeby nie przeszkadzał innym. Oczywiście dochodzi do tego jeszcze przepuszczanie innych - wiadomo, także trzeba powiedzieć dosyć, ale jednego czy dwóch kierowców włączających się do ruchu puścić wypada. Kierowca za nami także puści jednego i te koraliki z dwóch stron łączą się w miarę płynnie. A jak ci stanie takie bydle na środku skrzyżowania, bo miał zielone, to się władował nie myśląc o tym, że nie zdąży zjechać - lub inaczej, wiedząc że nie zjedzie, ale ma to gdzieś - to bezwypadkowa jazda nie jest dla niego żadnym argumentem. I tak można jeszcze. A to piesi, a to nauka jazdy, a to zachowanie ograniczonego zaufania - nie ważne, że mam pierwszeństwo, zwolnić i zerknąć nie zaszkodzi. I tak dalej.
Smerda_Jajeczny
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 164
Miejscowość: \/\//\\/\//\

21 Kwi 2009, 13:18

Dajcie spokój.. To nie ten temat.
<b>don't stop tryin'
one day you
you will flyin'
qki007
Stały forumowicz
 
Posty: 1054
Zdjęcia: 9
Miejscowość: Zamość

21 Kwi 2009, 18:23

Ale pitolicie panowie, głowa mała.

Dobry kierowca to po prostu człowiek, który w czasie jazdy używa organu w jaki wyposażył nas Bóg - mózgu.
Z FARTEM
mcj
Początkujący
 
Posty: 51
Miejscowość: bydgoszcz

21 Kwi 2009, 18:43

mcj napisał(a):Ale pitolicie panowie, głowa mała.

Dobry kierowca to po prostu człowiek, który w czasie jazdy używa organu w jaki wyposażył nas Bóg - mózgu.


Jakby to było takie proste, to byśmy nie "pitolili" :) Mózgu używa każdy, nawet de..le, na swój sposób. Ci co łamią notorycznie przepisy także posługują się tym narządem. Z różnym skutkiem. Poza tym forum jest właśnie od takich rzeczy - każdy wygłasza swój pogląd na daną sprawę, co owocuje dyskusją. Równie dobrze można by nie pisać na forum o mercedesach, bmw, audi, toyotach i różnych innych, bo każdy wie, że to są dobre samochody, więc jak kogoś stać, dyskusja wydaje się zbędna. Jak Ci się nie podoba, to poczytaj na forum o czym innym - o radiach, o samochodach, które ludzie polecają albo o programach w tv. Mnie na przykład nie interesuje póki co temat "jaki samochód kupić", więc tam się nie wypowiadam (na razie jedynie wydarzenia i bezpieczeństwo jazdy). Ale nikomu nie zarzucam, że po raz tysięczny ktoś komuś poleca golfa czy passata, kiedy ten szuka kompletnie czegoś innego.

Ps. Jeśli posty od których zaczęła się ta dyskuja są nie na temat, to proszę moderatora o przeniesienie ich do nowego tematu (i po sprawie).
Smerda_Jajeczny
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 164
Miejscowość: \/\//\\/\//\

21 Kwi 2009, 19:11

Zgadzam się z wami,widzicie rajdy a jazda po mieście to zupełnie co innego a pojęcie dobry kierowca jest względne ,dla jednego mądry człowiek to taki który wykuł ileś tam tomów regułek ,dla mnie nie!Dla mnie dobry kierowca to ten ,który jeżdzi bezwypadkowo i nie interesuje mnie czy ma listek czy nie.J.Kulig był fenomenalnym kierowca rajdowym ale fatalnym okazał się kierowcą zwykłym! :wink: Pozdrawiam.
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne


21 Kwi 2009, 19:12

Zielony listek - co myślicie?
<b>don't stop tryin'
one day you
you will flyin'
qki007
Stały forumowicz
 
Posty: 1054
Zdjęcia: 9
Miejscowość: Zamość

21 Kwi 2009, 19:28

PhantomASA1 pierdolisz głupoty za przeproszeniem. Dla mnie Kulig był jednym z najlepszych kierowców na swiecie. Radzic na drodze sobie potrafi kazdy głupi, a panowac nad samochodem tak jak to robił ten kierowca rajdowy mało kto potrafi, nie wiem czy byłes kiedys na jakims rajdzie, ale ja zaliczyłem ich setki i to jak jezdził Kulig będe miał w pamięci przez lata.

Co do jego wypadku, to chce Ci przypomniec ze jego winy nie było w tym wypadku. To tak jak ja bym powiedział, że Ty jestes do dupy kierowcą bo najechał na Ciebie od tyłu tir...

Byłem na tym przejezdzie kolejowym i tam napawde jest cięzko zobaczyc jadący pociąg, a padający snieg i mgła tylko to utrudniają i nawet zatrzymanie się na tym przejezdzie nie pomoze bo stojącego budynku nie przesuniesz.


A co do Twojego wyznacznika "dobry kierowca" to jest on beznadziejny. Moja babcia ma prawko od 30lat, samochodem zrobiła może 1000km i nie miała żadnego wypadku, też powiesz o niej "dobry kierowca" bo nie miała wypadku? :D
MajkPZM
Zaawansowany
 
Posty: 778
Miejscowość: Kraków

21 Kwi 2009, 19:38

Kulig był dobrym kierowca rajdowym ale w trudniejszych warunkach do jakich należy jazda po naszych drogach sobie nie dał rady .Słuchaj mnie gdybyś tyle jezdził co on być może też bylbyś takim kierowcą ,kto wie!Jeśli Kulig naprawdę jak już ktoś tutaj napisał był pod wpływem to okazał się nie tylko ale także za przeproszeniem bo nie można tak o zmarłych pisac !Dobry kierowca ci nie zginie na przejeżdzie kolejowym w życiu! :wink: Wszędzie ,podczas rajdu tak ,ale nie na przejeżdzie kolejowym,zachował się gorzej jak nowicjusz ,to że rogatki nie byly opuszczone nie powinny go usprawiedliwiac bo na przejezdzie kolejowym trza zachować szczegolną ostrożność ,jeśli ty Majk uważasz,ze dobry kierowca to taki ,ktory potrafi tylko dobrze jeżdzić ,szybko to my do porozumienia nie dojdziemy ! :wink:
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)

21 Kwi 2009, 19:44

zielony listek powinien być obowiązkowy ale tylko dla blondynek
co jakims cudem zdały egzamin na prawo jazdy
siwy
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 519
Miejscowość: Jarosław

21 Kwi 2009, 19:52

PhantomASA1 ale zrozum, że bezwypadkowa jazda to żaden problem, wystarczy jezdzic przepisowo i uważnie i nie spowodujesz żadnego wypadku, zobacz co się dzieje z takimi ludzmi którzy tak jezdza niby nie mają wypadku ale gdy dojdzie do poslizgu czy czegos takiego to nie mają zadnych szans.


Odpowiedz mi na moje pytanie, czy jesli na Ciebie najedzie od tyłu Tir to też automatycznie przestaniesz byc dobrym kierowcą?


To tak samo jak ktos by zastrzelił z 20m najlepszego boksera na swiecie poczym powiedział, że on się nie potrafił bic bo dał się zabić.
MajkPZM
Zaawansowany
 
Posty: 778
Miejscowość: Kraków

21 Kwi 2009, 20:09

Dobry kierowca to ten który potrafi wyprowadzić samochod z poślizgu lepszy ten ktory w poślizg nie wpadnie! :wink: Przecież piszę ,że wypadek z własnej winy,natarcie tira od tyłu nie ma tutaj nic do rzeczy.Dobry kierowca to ten,który jeżdzi bezwypadkowo i nie ważne jak jeżdzi!Aby jeżdzić przestrzegając przepisów trzeba naprawdę być mocarzem ,by nie dać się ponieśc trzeba być mocarzem ,za kierownicą nie ma gieroja i nigdy nie będzie ,trochę pokory dla wlasnych umiejętności .Powtarzam wam ja siebie uważam za dobrego kierowcę do dzisiaj czyli byłem dobrym kierowcą ale nie powiem ,że jestem bo jestem dobrym kierowcą tylko wtedy gdy jadę i nie powoduję wypadku.
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)

21 Kwi 2009, 20:25

Jezusie jaki mętlik...

Powtarzam wam ja siebie uważam za dobrego kierowcę do dzisiaj czyli byłem dobrym kierowcą ale nie powiem ,że jestem bo jestem dobrym kierowcą tylko wtedy gdy jadę i nie powoduję wypadku.

Najpierw mówisz, że byłes dobrym kierowcą a potem mówisz, że teraz nie jestes ale jutro może będziesz co za bzdura.


Po drugie, jesli tir na Ciebie najedzie to Twoja wina jest taka sama jak w wypadku przejazdu kolejowego - czyli żadna.

Jesli uważasz się za dobrego kierowce bo nie spowodowałes żadnego wypadku to szczerze troche wspolczuje, moja babcia też nie miała zadnego wypadku a ma prawko, mysle ze w tym momencie by sobie nie poradziła za kierownicą. Czyli jestescie oboje bardzo dobrymi kierowcami.

Idz może do jakiejs szkoły jazdy i zobacz czego tam uczą. Zdrowy rozsądek o którym mówisz jest bardzo ważny ale on nie swiadczy w zadnym stopniu o tym czy jest się dobrym kierowcą czy nie.
MajkPZM
Zaawansowany
 
Posty: 778
Miejscowość: Kraków

21 Kwi 2009, 20:33

Nie jestem teraz dobrym kierowcą wogóle nie jestem teraz kierowcą bo siedzę w domu,porownywanie kolizji z tirem ,który uderzy mnie od tylu a uderzenie przez pociąg to zupelnie dwie różne sprawy ,dobry kierowca nim wjedzie na tory kilka razy się rozglądnie ,wcześniej stanie ,nawet wtedy gdy rogatki są podniesione to jest naturalny odruch u dobrego kierowcy!
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)

21 Kwi 2009, 20:36

Nie dyskutuje dalej bo ja do Ciebie bee a Ty mi mee.
MajkPZM
Zaawansowany
 
Posty: 778
Miejscowość: Kraków