Zielony listek - co myślicie

21 Kwi 2009, 20:49

Najłatwiej jest tak odpowiedzieć,dobry kierowca to ten,ktory jeżdzi bezwypadkowo ,czyli nie popełnia błędów za kierownicą ,Majk nie denerwuj się ,czy nie mam racji?Nie biorę pod uwage rajdów ,zostawmy sport w spokoju ,Marian Bublewicz zginął podczas zawodów,gdyby ś.p.Janusz K ,zginął podczas zawodów nie powiedziałbym nigdy,że był złym kierowcą .Halowczyc też podobnie patrzy na te sprawy ,twierdzi że rajdy a zwykla jazda po drogach naszych to dwie różne rzeczy .Dobry kierowca to powtarzam jeszcze raz termin względny ,podobnie jak mądry czlowiek,dla jednych ktoś jest mądry bo coś tam a dla kogoś innego bo coś tam kto ma rację?Ten kto nie twierdzi,że mądry człowiek to ten który wiadomości wkuwa do głowy.Mądry człowiek ci za kierownicę po kielichu nie wsiądzie,dobry kierowca też!Czyli?Dobrymi kierowcami są mądrzy ludzie!
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)

21 Kwi 2009, 22:28

Najpierw poproszę moderatora o podzielenie tego wątku i stworzenie nowego "Kim jest dobry kierowca?".

A teraz co do tej kłótni się wypowiem:

Dobry kierowca cywil, nie rajdowiec, moim zdaniem cechuje się umiejętnością tego co uczą na Szkole Jazdy - wychodzenie z poślizgów, slalom, jeżdżenie z tymi kółeczkami zamiast kół, wszystkie te takie ćwiczenia które znamy z telewizji powinien wykonywać perfekcyjnie, do tego jeździć zgodnie z przepisami ale też własnym rozsądkiem tj. mamy 40km/h max po robotach drogowych z pół roku temu - to to ignoruje, poza terenem zabudowanym ładna dobra droga więc te 100-110km/h też "można" jechać, w mieście tak samo nie powinien trzymać się kurczowo 50km/h ale też nie jeździć więcej niż 70km/h - chodzi mi o rozsądek a jednocześnie nie tamowanie ruchu - dobry kierowca powinien wiedzieć kiedy zamula ruch a kiedy przesadza z prędkością.

Co do picia - zero picia jeśli kieruje, co do przejazdów - jak masz przejazd ze "szlabanami" i brak znaku stop to sie zatrzymujesz? Gratuluje.. zamulaj dalej ruch, rozglądasz się wczesniej prawo-lewo i jedziesz, chyba że nie ma dostatecznej widoczności to zwolnić trzeba sporo bądź w ostateczności zatrzymać się.

Reasumując, dobry kierowca powinien mieć 10% umiejętności rajdowca, zdrowy rozsądek i pokorę na drodze.
<b>don't stop tryin'
one day you
you will flyin'
qki007
Stały forumowicz
 
Posty: 1054
Zdjęcia: 9
Miejscowość: Zamość

22 Kwi 2009, 10:17

qki007 napisał(a):jak masz przejazd ze "szlabanami" i brak znaku stop to sie zatrzymujesz? Gratuluje.. zamulaj dalej ruch


Oj, nie jeden już na "strzeżonym" się przejechał... Brak znaku stop nie oznacza automatycznie, że nie możesz się zatrzymać. Wolę zaufać sobie i zwolnić minimalnie lub nawet się zatrzymać - przecież ile będę tak stał, trzy sekundy? – niż bezgranicznie zawierzyć gościowi z budki, który być może leży pijany.
Smerda_Jajeczny
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 164
Miejscowość: \/\//\\/\//\

22 Kwi 2009, 13:12

PhantomASA1 napisał(a):dobry kierowca nim wjedzie na tory kilka razy się rozglądnie ,wcześniej stanie ,nawet wtedy gdy rogatki są podniesione to jest naturalny odruch u dobrego kierowcy!

Tamuj ruch dalej i dziw się, że są korki.
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725

22 Kwi 2009, 14:41

qki007 to bardzo dobrze napisał.

dobry kierowca nim wjedzie na tory kilka razy się rozglądnie ,wcześniej stanie ,nawet wtedy gdy rogatki są podniesione to jest naturalny odruch u dobrego kierowcy!
Na zielonym swietle też się zatrzymujesz na srodku skrzyzowania i patrzysz czy przypadkiem nie nadjedzie z boku inne auto? A nawet jesli ktoś się zatrzyma na takim przejezdzie to wcale nie oznacza, że jest dobrym kierowcą, to oznacza ze jest bardzo ostrożny.


To, że ktos jechał po pijaku wcale nie wyklucza tego, że jest dobrym kierowcą. On poprostu jest kretynem, ale dobrym kierowcą moze pozostac nadal.
MajkPZM
Zaawansowany
 
Posty: 778
Miejscowość: Kraków

22 Kwi 2009, 20:16

Smerda_Jajeczny napisał(a):
qki007 napisał(a):jak masz przejazd ze "szlabanami" i brak znaku stop to sie zatrzymujesz? Gratuluje.. zamulaj dalej ruch


Oj, nie jeden już na "strzeżonym" się przejechał... Brak znaku stop nie oznacza automatycznie, że nie możesz się zatrzymać. Wolę zaufać sobie i zwolnić minimalnie lub nawet się zatrzymać - przecież ile będę tak stał, trzy sekundy? – niż bezgranicznie zawierzyć gościowi z budki, który być może leży pijany.


Jak są przejazdy niestrzeżone i mimo to bez STOPu do tego zasłonięte to już od Ciebie zależy czy się zatrzymasz czy nie - musisz po prostu znać sytuację, jak z daleka widać że nic nie jedzie to nie ma sensu się zatrzymywać upewniać 3x, prędzej przelecisz (przed wcześniejszym upewnieniem przy dobrej widoczności) niż staniesz, zatrzymasz się i ruszysz.. a jak sie zadusi na torach?

Nie mówię że jak jest strzeżony to oczy do przodu i jedziesz na pewniaka - powinno się wtedy zachować jak przy przechodzeniu przez jezdnię, noga z gazu, prawo, lewo i jedziesz dalej..
<b>don't stop tryin'
one day you
you will flyin'
qki007
Stały forumowicz
 
Posty: 1054
Zdjęcia: 9
Miejscowość: Zamość
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Najpopularniejsze auta terenowe z USA - co warto importować?
    Samochody terenowe z USA cieszą się niesłabnącą popularnością na całym świecie, a ich import do Europy, w tym Polski, stale rośnie. Miłośnicy motoryzacji doceniają ich niezawodność, wytrzymałość oraz niepowtarzalny styl. ...
    Czy płukanki do silnika rzeczywiście pomagają?
    Temat płukanek do silnika to powód do niekończące się dyskusji. Niektórzy uważają, że użycie płukanki nie tylko nie pomaga, ale może nawet zaszkodzić silnikowi. Inni są fanami płukanek i stosują je jako środek ...

22 Kwi 2009, 21:36

qki007 napisał(a):Nie mówię że jak jest strzeżony to oczy do przodu i jedziesz na pewniaka - powinno się wtedy zachować jak przy przechodzeniu przez jezdnię, noga z gazu, prawo, lewo i jedziesz dalej..


Otóż to, z tym, że w różnych warunkach różnie trzeba się zachować - raz to będzie tylko noga z gazu, a innym razem noga na hamulec.
Jak wcześniej pisałem, niejeden już się tak przejechał - a to nie widział, a to źle obliczył odległość nadjeżdżającego pociągu, a to jeszcze coś innego wymodził. Osobiście przez tory nie przejeżdżam często - w sumie raz, jak jadę na działkę, a i to zależy od tego jaką drogą chce mi się danego dnia jechać, bo mogę w ogóle przez tory nie przejeżdżać - także nie jest to dla mnie problemem. Nawet jeśli jedzie za mną kilka samochodów, to raczej te trzy sekundy mojego postoju tak bardzo ich nie spowolnią - tym bardziej, że zawsze lepiej zrobić coś wolniej i dokładniej lub dwa razy, niż się w coś władować, poza tym to nic w porównaniu z tym ile się wystoi w korku/na światłach (potem ludzie skamlą - mogłem jechać wolniej; mogłem wsadzić dzieciaka w fotelik, przecież to minutka; co z tego, że miałem do pokonania tylko dwa skrzyżowania, mogłem zapiąć pasy itd. itp.).
Smerda_Jajeczny
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 164
Miejscowość: \/\//\\/\//\

01 Maj 2009, 09:39

W/g mnie to dobry pomysł z tym liściem. Ja bym wprowadził obowiązkową jazdę tak oznakowanym autem przez rok od chwili wydania prawka. Jeżeli w tym okresie nie spowoduje wypadku, kolizji to OK, jeśli zaś spowoduje to zmiana koloru liścia na czerwony.
Chyba lepiej niech się pośmieją inni niż być sprawcą wypadku. Taki sam przepis wprowadził bym dla kierowców powyżej 70 lat.
zaxsx
Początkujący
 
Posty: 53
Miejscowość: Polska

02 Maj 2009, 11:34

A ja się nie zgadzam za jakimś obowiązkowym liściem. Znowu ocenia się ludzi po jakimś stanie a nie umiejętnościach. Niektórzy młodzi kierowcy będą lepiej jeździć od niektórych doświadczonych (szczególnie pań :P), tak samo jak niektórzy po piwie, czy dwóch (czego nie polecam i sam nigdy nie praktykowałem, ani nie zamierzam) dalej będą mieli lepsze reakcje niż inni na trzeźwo.
Lukxxx
Początkujący
 
Posty: 157
Miejscowość: Lublin

03 Maj 2009, 10:42

w krajach UE nowi kierowcy sa jakos oznakowani i inni to szanuja, a u nas nawet na L-ki trabia
godfather78
Aktywny
 
Posty: 274
Miejscowość: swarzędz
Prawo jazdy: 0- 0-1996
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: octavia II
Paliwo: Diesel
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Automatyczna

03 Maj 2009, 12:24

godfather78 napisał(a):w krajach UE nowi kierowcy sa jakos oznakowani i inni to szanuja, a u nas nawet na L-ki trabia

W krajach UE mają drogi, a u nas nie ma.
Niemcy też by się wkurzali na wszystko i na wszystkich gdyby mieli takie drogi jak Polacy.
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725

03 Maj 2009, 18:46

czyli drogi przyczyna braku kultury....?
w niemczech potrafia byc prawdziwe korki i z 3 pasow robi sie jeden itd
godfather78
Aktywny
 
Posty: 274
Miejscowość: swarzędz
Prawo jazdy: 0- 0-1996
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: octavia II
Paliwo: Diesel
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Automatyczna

04 Maj 2009, 10:58

czyli drogi przyczyna braku kultury....?

Moim zdaniem tak. Złe drogi, dziury, złe oznaczenia, nielogiczne ograniczenia prędkości, ciągłe remonty, bardzo duży ruch.

nie ma co kryć, w Polsce jest bardzo dużo dróg z utwardzonym poboczem. Może dobre to było z 15 lat temu, ale nie teraz. W Polsce narzeka się na piratów drogowych, bo jadą 120 na 90-tce. To i tak dużo wolniej niż w Niemczech.
Popatrz sobie jak jeżdżą Niemcy w Polsce. Ostatnio w "Uwaga Pirat" była Niemka jadąca Porsche. Nieoznakowany zanotował jej 244 km/h na dozwolonych 130 km/h. Kobieta była zdziwiona, że w Polsce mamy auta policyjne mogące dogonić jej Porsche. Może przez to czuła się bezkarnie?

Niemcy są przyzwyczajeni do większych prędkości i mają do tego warunki. My wcale nie jesteśmy gorsi, tylko dróg nie mamy.
Wiesz, jak ktoś zjedzie z autostrady gdzie leciał te 220 km/h, to już te kilometry pod dom pokona z 50-tką na liczniku.
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725

05 Cze 2009, 23:14

ciekawy temat :-)

nie zgodze sie z waszymi definicjami dobrego kierowcy.
Jezdzac przepisowo - po prostu jestesmy przepisowym kierowca.
Przewidujac sytuacje na drodze i odpowiednio sie do nich zachowywac to oznacza ze jestesmy doswiadczonym kierowca.

Dobry kierowca to kombinacja takich cech jak, rozwaga, znajomosc i stosowanie przepisow, doswiadczenie oraz nieprzecietne umiejetnosci panowania nad samochodem.
Nie wystarczy przejezdzic 1000000000 km bez wypadku zeby okreslac sie dobrym kierowca. Bo taka osoba moze nie miec zielonego pojecia jak wyjsc np z poslizgu. Z drugiej strony ktos kto mial powazny wypadek nie moze byc zdyskryminowany.
Kazdy moze miec wypadek. Na drodze musisz jechac z taka predkoscia, ktora zapewnia ci panowanie nad samochodem w kazdych warunkach ale tez nie utrudnia jazdy innym kierowcom. W poslizg mozesz wpasc z roznych powodow, przejechac pieszego tez mozesz z roznych powodow. Ale zadna z tych rzeczy nie bedzie oznaczala ze nie jestes dobrym kierowca. Jestesmy tylko ludzmi i popelniamy bledy. Jesli ktos nigdy nie mial nawet lekkiej stluczki, to albo malo jezdzi albo mial szczescie. Tylko maszyny moga byc nie omylne.
Do mojej definicji dobrego kierowcy dodam jeszcze jedno zdanie - "to kierowca, ktory potrafi wyciagac wnioski z popelnionych bledow i uczyc sie na nich".

Kierowce ktory nie mial wypadku, jezdzi baaaardzo ostroznie z malymi predkosciami nazwalbym niedzielnym kierowca.
coldrain
Nowicjusz
 
Posty: 25
Miejscowość: Kraków

03 Wrz 2009, 21:48

coldrain

Rownie dobrze moge powiedziec ze doswiadczony kierowca nie musi umiec wychodzic z poslizgu bo takowych sytuacji nie stwarza,a złym kierowca lub przynajmniej tym który popełnił bład jest ten co miał wypadek ze swojej winy....wiec proste....i wtedy nie ma co biadolic ze kazdy poplenia błedy....bo nie o to tu chodzi....i nie jest to prawda.


Dishman a skad wiesz ze nie była to Polka w tym Porsche?
Moze wyjechała 15 lat temu i teraz sie do PL nie przyznaje....
A po drugie po jednym materiale w TV mowisz ze NIEMCY TAK własnie jezdza w Polsce....chyba lekko naduzyłes tego okreslenia.....jesli juz to Polacy w autach na D blachach.....bo takowych jest w PL najwiecej.....mało co rodowitych niemców jezdzi po PL.

A co do zielonego listka jestem ZA
Look@p
Nowicjusz
 
Posty: 21
Miejscowość: Bo ja to wiem?