REKLAMA

Forum samochodów hybrydowych, elektrycznych i konwencjonalnych
Siwy600 napisał(a):Chodziło o to, że hamowałem od razu po tym jak oni hamowali! Co nie oznacza, że nie zachowałem bezpiecznej odległości. Niebezpieczne hamowanie może doprowadzić do kolizji. Zrobię Ci opis wydarzenia, żeby Ci było łatwiej.
Jadę spokojnie ok. 70km/h przede mną jedzie Fiat Panda, nagle auto przede mną zaczyna gwałtownie hamować, ja od razu po heblach, na szczęście udało mi się minąć hamującą Pandę. Dzięki czemu uniknąłem niebezpiecznego zdarzenia!
Kubuch napisał(a):Gdyby się okazało, że Panda gwałtownie hamowała bo np. dziecko wybiegło na ulicę to omijając ją miałbyś dużą szansę ustrzelić dzieciaka... Wogóle coś Ci się chyba pomerdało bo to Ty masz jechać tak, żeby mi w dupę nie wjechać a nie ja mam się zastanawiać czy mogę hamować bo a nuż ktoś za mną jedzie i się nie zatrzyma. Skoro nie dałeś rady się zatrzymać za Pandą i musiałeś ją minąć znaczy, że nie zachowałeś bezpiecznej odległości. Osobiście nie pamiętam, żebym spotkał normalnie jadącego motocyklistę. Już nawet na skuterkach zapieprzają jak nienormalni...
Siwy600 napisał(a):Otóż przed pandą nie było zebry więc nie było możliwości przechodzenia jakiegoś przechodnia przez jezdnię. Gość miał obowiązek popatrzyć w lusterko przed wykonaniem manewru skrętu, czego nie zrobił. To takie proste i elementarne czynności, których większość z kierowców nie przestrzega!
BRODATY napisał(a):tylko główce nie nożna dawać wolnego.
BRODATY napisał(a): Włącz wyobraznię i śmigaj
b.jajko napisał(a):Kultura i życzliowści pomiędzy motocyklistami na drodze mnie zaskoczyła. Naprawde. Nieznajomi mijający się na drodze pozdrawiają się skinięciem ręki, na stacji beznynowej zawsze można zagadać. To coś fajnego i pozytywnego. Mam nadzieje, że to się kiedyś "wyrobi" także na styku z kierowcami samochodów.
Dishman napisał(a):Mogę sobie postać w korku, mam klimę, więc w lato to motocyklista w tym hełmie ma problem
kierowcy się pozdrawiają tak samoPrezesArtek napisał(a):b.jajko napisał(a):Kultura i życzliowści pomiędzy motocyklistami na drodze mnie zaskoczyła. Naprawde. Nieznajomi mijający się na drodze pozdrawiają się skinięciem ręki, na stacji beznynowej zawsze można zagadać. To coś fajnego i pozytywnego. Mam nadzieje, że to się kiedyś "wyrobi" także na styku z kierowcami samochodów.
Fakt to jest fajne i uprzejme ale to tyczy się prawdziwych motocyklistów którzy jeżdżą dla przyjemności a nie dla szpanu. Z samochodami nigdy tak nie będzie bo jest ich znacznie za dużo i mijając się ciągle musiał byś mieć rękę podniesioną.