06 Lut 2010, 17:44
Witam , mróz nie jest przyjacielem instalacji LPG, lecz w te polskie największe mrozy , jeździł bez zarzutu. Postaram się wam opisać mój problem i myślę ze pomożecie wiec tak:
Zatankowałem LPG za 40zł (jest to dosyć dużo gazu jak na butle 40l) przełączam na gaz i jadę problem zaczyna się dopiero gdy dojeżdżam do skrzyżowania, po wciśnięciu sprzęgła obroty krytycznie spadają , po paru skrzyżowaniach samochód gaśnie pomimo tego ze jest nagrzany nie ma siły by go z gazu odpalić ( dodam ze nie miałem z tym problemu gdy silnik był gorący) przełączam na benzynę i muszę dosyć sporo kręcić żeby astra załapała. Jeżdżę jeżdżę na benzynie i potem już normalnie pali z benzyny, na ten gaz nie mam już siły nie wiem co robić może znacie takie objawy
PS. po rundce na gazie pod maska go czuć jakby się ulatniał.