Dziękuję za odpowiedzi
dzida napisał(a):Zaraz, bo nie rozumiem. Masz 130k min. a patrzyłeś na Tipo i Rapida?
Ja poniżej segmentu D bym nie schodził.
Tak kolego patrzyłem Tipo i Rapid, ponieważ pomimo budżetu mogę też wydać mniej a pozostałą kwotę zainwestować w samochód rodzinny, który też muszę zmienić (został już wybrany). Samochód ten ma być czysto użytkowy zostanie tak naprawdę zajechany w 5 lat. W chwili obecnej samochody tej klasy oferują naprawdę przyzwoity komfort podróży, tym bardziej tak jak pisałem jadę 95% trasy autostradą (równa droga, stała prędkość... chyba, że jakiś TIRowiec planuje wyprzedać na długości 5 km. Dlatego też potrzebuję rozsądnego przyspieszenia do prędkości przejazdowej.
Ode mnie:
- AR Giulia -
![OK :ok:]()
Dzięki zapomniałem o AR i w przyszły weekend śmigam na jazdy próbne 2.2. 210 KM i 8AT wygląda obiecująco, zobaczymy jak będzie też jeździć 180KM może nie trzeba będzie przepłacać za większą moc.
- Volvo s60 - oglądałem, jeździłem i jest to naprawdę dobrze zastanawiam się nad nim jeszcze.
- infiniti q50, ale to już górna granica budżetu[/quote] - odpada, ze względu na wnętrze do którego nie potrafię się przyzwyczaić.
Jeszcze raz za Alfę wiedziałem, ze wypuścili nowy model tylko oglądałem go sporo wcześniej jak miał tylko dwie wersję (słaba podstawa i ta najmocniejsza za ponad 400k)
galakty napisał(a):Napęd 4x4 rozumiem dla bezpieczeństwa? Cóż... Większość ma dołączany tył, który ingeruje jak już masz poślizg, bardziej to się nadaje na wiejskie / górskie drogi, gdzie jak zasypie to więcej kółek pomaga. W normalnej jeździe w deszczu na zakrętach itp taki napęd nic Ci nie pomoże (zbyt duży lag).
Zamiast 4x4 kup dobre, markowe opony, wyjdzie taniej, bezpieczniej i mniej na stacji benzynowej
![Uśmiechnięty :)]()
Uwierz kolego, że na oponach nie oszczędzam i wielokrotnie dzięki nim wydało mi się wyhamować lub wyciągnąć samochód z poślizgu. Ile razy dzięki dobrym oponom w poślizg nie wpadłem nie wiem.
Generalnie z uwagi na prędkości, którymi się przemieszczam i dystans opony po sezonie zostają u wulkanizatora (niby jeszcze trochę ponad minimum, jednak kolejnego nie wytrzymają a ja mam pewność, że przyczepność będzie w deszczu). 4x4 mi się marzy na zimę (ostatnio jej nie ma, jednak kilka razy sypnęło), wiem też że wyklucza zmniejszenie spala. Nie jest to warunek konieczny i tak jak zaznaczył kolega wcześniej głównie pozostaje DE (quattro, 4matic itp.), chociaż gdym miał szwagra w orlenie to pewnie kupiłbym EVO lub IMPREZE
Zakładając temat bardziej chcę poznać opinie użytkowników z dziennej jazdy poszczególnymi modelami lub zwrócić moją uwagę na marki, które pominąłem. Tak jak np. Alfa Romeo - co prawda model segment wyżej jednak temat do przemyślenia. Dam znać jak jeździ w przyszłą niedzielę.
Pozdrawiam, gdyby ktoś chciał się jeszcze wypowiedzieć to bardzo proszę.