oczywiście że się da
tyle że sprężyny jak i amortyzatory wymienia się parami
potrzebujesz ściskacz do sprężyn, kilka kluczy podnośnik i chwile czasu
podnosisz auto (z boku) tak aby koło opadło najniżej jak się da, odkręcasz koło, zakładasz ściski dokręcasz aby mieć luz na sprężynie (jeśli się zmieścisz z rękami na założonym kole to warto zrobić to przed podniesieniem auta wtedy sprężyna jest ściśnięta, upewnij sie 5 razy że ściski dobrze trzymają go głupio oberwać sprężyną z własnego auta i wylądowac w szpitalu
![Mr. Green :mrgreen:]()
) odkręcamy amortyzator z dołu i z góry (górne mocowanie jest w łożysku uważaj żeby go nie zepsuć czasem warto wymienić też to łożysko i gume w którym się znajduje, zwykle aby przytrzymać amortyzator,aby się nie kręcił, potrzebny jest odpowiedni klucz imbusowy) wyjmujemy sprężynę, bierzemy nową, ściskamy ją ściągaczem, wkładamy odpowiednio w łoże w amorku (raczej nie da się pomylić stronami) i zakręcamy w odwrotnej kolejności, łatwizna o ile śruby nie są zapieczone to schodzi 40-50 minut na 2
![Wink ;)]()