Kolizja aut cofających się na parkingu

24 Wrz 2019, 16:44

Witam,

kilka dni temu doszło do kolizji aut a w jednym kierującym byłem ja.
Cofałem auto po łuku z miejsca parkingowego. Sąsiad też cofał jadąc prostopadle do postoju mojego auta. Zobaczyłem go w ostatnim momencie i hamowanie nic nie pomogło. Efekt: element plastikowy zderzaka lekko zarysowany. Początkowo powiedziałem mu, że to winę biorę na siebie. I później to załatwimy bo się śpieszyłem.
Następnego dnia zacząłem jednak o tym myśleć i czytać i doszedłem do wniosku, że to jest wina obopólna. Jak powiedziałem to sąsiadowi ten odparł, że on przecież się zatrzymał a ja najechałem na niego. Być może tak było. Nie wiem. Jego auto pojawiło się jednak nagle. Zaproponowałem, że kuzyn blacharz mu to naprawi a ja poniosę koszta, bo jak rzekło się, że jestem winny to nie będę z gęby cholewy robił. On odparł że nie dając mi do podpisania oświadczenie. Odmówiłem a ten mnie zaczął policją straszyć.
Zasadnicze pytanie: czy dobrze rozumiem, że w tym zdarzeniu oboje jesteśmy winni?
Sytuacja mnie mocno stresuje bo sąsiad ma opinię furiata a do tego ma ustawioną rodzinę. Może i znajomości.
marco1980
Nowicjusz
 
Posty: 3

24 Wrz 2019, 16:53

Jeśli przywaliłeś w niego to Twoja wina, jeśli oboje się nie zatrzymaliście to wspólna.

Z resztą zachowujesz się bardzo dziwnie, skoro bierzesz to na siebie, to bierz... a nie potem mówisz, że jednak to wasza wspólna wina, potem mu jakiegoś blacharza proponujesz. Trzeba podpisać papierek o kolizji.
Marcel2727
Aktywny
Awatar użytkownika
 
Posty: 435
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Bartolekk ma wtyki u moderacji
Silnik: SzybszyOdTwojego
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2020

24 Wrz 2019, 17:14

Brak wiedzy. Nie wiedziałem, że sytuacja wygląda inaczej na parkingu a inaczej na drodze publicznej. Dopiero jak doczytałem to doszedłem do wniosku, że głupio zadeklarowałem. Chcę to naprawić a druga strona chce mnie stuknąć na kasę. Tak to widzę.
marco1980
Nowicjusz
 
Posty: 3

26 Wrz 2019, 09:29

marco1980 napisał(a): Nie wiedziałem, że sytuacja wygląda inaczej na parkingu a inaczej na drodze publicznej.

W tej kwestii nie ma znaczenia czy jest to droga wewnętrzna, czy publiczna, czy parking itd. Różnica jest tylko w postępowaniu mandatowym.
Obaj cofaliście i jeżeli doszło do kolizji podczas ruchu obu samochodów, to wina jest obopólna. Jeżeli jeden stał, a drugi jechał, to wina tego co jechał. W takich sytuacjach pomaga nagranie z kamerki. Jak nie ma to jest problem.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
MotoAlbercik
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 20285
Zdjęcia: 1212
Miejscowość: Tychy
Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Terenowy
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2000

28 Wrz 2019, 01:01

Dziwna sytuacja. Jeśli to była wspólna wina to niepotrzebnie deklarowałeś że weźmiesz to na siebie. No niestety w tej sytuacji ciężko o kogoś tak uczciwego kto by nie wpadł na pomysł że zedrze z Ciebie jak najwięcej. A jeśli wie że czujesz się winny to grozi policją bo wie że się przestraszysz i dasz mu co tylko chce. Jeśli to faktycznie twoja wina to załatw to uczciwie i weź na siebie konsekwencje. Najlepiej dowiedz się czy nie ma tam monitoringu lub może jacyś świadkowie to widzieli.
kraskeusz
Początkujący
 
Posty: 91
Zdjęcia: 316

27 Sty 2020, 14:56

I jak się to skończyło? Dogadaliście się jakoś?
RobertoN
Początkujący
 
Posty: 60
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    [2018] Toyota Auris III
    Toyota zaprezentowała nowego Aurisa. Z wyglądu wg mnie jest progres nie tylko w porównaniu z poprzednikiem ale też z poprzednikiem poprzednika Kolejnym znakiem czasu jest to, że nie będzie w ofercie diesli. Coraz więcej ...

10 Mar 2020, 17:43

Też tak myślę że jesli to Ty w niego wjechałeś a on zatrzymał samochód to niestety ale to Twoja wina
wojtek266
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 5