Od wczoraj świeci mi się
kontrolka oleju w samochodzie. Niby jasna sprawa, każda dalsza podróż to samobójstwo dla silnika ale...podejrzewam, że to awaria komputera, bo kiedyś już tak miałem, gdy siadł mi zupełnie akumulator. Wówczas ni z tego nie z owego zaczęła się palić kontrolka poduszki powietrznej. Dziś przed jazdą sprawdzałem bagnetem poziom oleju i jest max, silnik chodzi jak zawsze, poza tym kilka dni temu miałem podobny problem z akumulatorem (też siadł do zera) i wiążę tę kontrolkę z tym faktem. Może ktoś ma podobne doświadczenia z Lanosem a może robię jakiś straszny błąd a kontrolka oleju nie mogła się rozregulować wskutek awarii kompa. Proszę o radę.