20 Gru 2009, 15:10
Z tym Merolem to akurat może być prawda - to jest samochód transportowy, a nie osobowy, a w nich są inne standardy. Nie wiem czy mieliście możliwość zobaczyć wnętrze TIRa po 500tys. km (pół miliona). Jest hmm, praktycznie jak nowe. Nawet cholerna kierownica nie jest wytarta, fotele, podparcia itp - widać że używane, ale w osobówce wyglądałoby to na max 100tys. km. Tego typu auta mają znacznie lepsze materiały, montaż i standardy niż osobowe. Osobowe auto które ma przejechane pół miliona, to już w zasadzie truposz (silnik i wszystkie podzespoły wyeksploatowane, wnętrze zniszczone i wytarte), a dla TIRów taki przebieg to niewiele.
Akurat mam styczność z tą branżą (tj. w rodzinie) i taki TIR przebieg od nowości do 500tys. robi w Niemczech/Francji/Włoszech, potem te które nie mają automatów (naprawa skrzyni automatycznej jest za droga więc nikt u nas takiego TIRa nie kupi) 500tys. do miliona kilometrów robią w Polsce (a czasem i więcej), potem jedzie na Ukrainę czy Rosję gdzie dobija do półtora miliona lub nawet 2, czego już nie każdy dożywa, a te które przetrwają jadą do Afganistanu, Kazachstanu i innych tego typu państw kończących się na "-stan".