Pierwsza terenówka a niski budżet- czy to KIA Retona???

21 Sie 2009, 10:42

wal Pan śmiało chętnie poczytamy :mrgreen:
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Wezyrro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 844
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

21 Sie 2009, 12:21

Zacznę od tego że od zawsze chciałem mieć terenowy wóz. Moim marzeniem jest Hummer H1. Jego zdjęcie wisi na ścianie pokoju od 1996 roku... Kto wie może kiedyś...
Ale to są marzenia a więc jak na razie poza zasięgiem realizacji.

Jak kupiłem Retonę:
Pod koniec 2008 roku zdecydowałem się że kupuję samochód terenowy. Zaczęło się szukanie. Ograniczeniem były fundusze czyli max 15 tyś. zł.
Założyłem też że na początek nic wyrafinowanego.
Wyszła Łada Niva.Byłem nawet zobaczyć jedną na własne oczy, rok 97, diesel 1.9 (360 kilometrów w jedną stronę pociągiem - ale co się nie robi dla wymarzonego auta...) i od razu mi przeszło. Może ten egzemplarz taki był, ale wcześniej czytałem o rosyjskiej blacharce że nietrwała i dałem sobie spokój z Ładami.
Następnie przyjąłem że wóz ma kosztować do 15 tyś. rocznik max 2000, diesel no i wyszła tylko Retona. Na początku oczywiście pojawił się u mnie uśmieszek, ale ten wóz coś w sobie ma.
Pojechałem oglądać jedną Retonę w Suwałkach. I tu się od razu przekonałem jakie głupoty ludzie piszą w ogłoszeniach. Nie będę pisał szczegółów, ale jeśli ktoś pisze o skórzanej tapicerce a widzi się po prostu pokrowce które wyglądały jak skóra...
Nauczka: auto trzeba obejrzeć samemu.
Generalnie tej nie kupiłem, choć optycznie prezentowała się ok.
Dzisiaj trochę więcej wiem i pewnie inaczej bym ocenił ten samochód.
Swoją Retonę kupiłem w Siedlcach, i to w komisie w marcu 2009 roku.
Na miejscu obejrzałem z ojcem dokładnie karoserię. Widać że była malowana, nawet dość dobrze. Nie wiem czy ktoś nie zakrył korozji, ale to się pewnie nie długo okaże. Silnik odpalał bez problemu i pracował równo. Wtedy były jeszcze resztki śniegu a temperatura kilka stopni poniżej zera.
Przebieg miała 111 tyś. z kawałkiem. Czy prawdziwy? Nie wiem.
Jazda próbna. Nie wiedziałem wtedy jeszcze jak sprawdzić napęd 4x4, ale był oczywiście nie sprawny. Było też słychać głośną pracę skrzyni biegów, ale jakoś to zignorowałem.
Poza tym nic nie stukało. Z mostów nie było widać wycieków, lekkie pocenie się skrzyni biegów. Chciałem jechać na warsztat wybrany przez siebie, ale namówili mnie na swój, w którym za przegląd nic nie zapłacę a mogę popatrzeć na spód itd.
Może akurat nie miałem z tym pecha, ale ogólnie dzisiaj pojechał bym wyłącznie na warsztat wybrany przez siebie. No i koniecznie trzeba obejrzeć wóz od spodu.
W sumie poza luzem na wale napędowym przednim tragedii nie było.
Po kupnie wiadomo: wymiana rozrządu, pompa wody, oleju, płynów, klocki hamulcowe, regeneracja serwo, bębny z tyłu, regeneracja amortyzatorów z tyłu, filtr powietrza, paliwa - trochę to kosztowało wszystko, ale mam świadomość czym jeżdżę.
Trzeba było poprawić parę drobiazgów typu oświetlenie w kabinie, przeczyścić styki itp.
Ogólnie od początku nie zdarzyło mi się aby samochód stanął w czasie jazdy i koniec. Tu nie mogę powiedzieć, choć większość jeżdżę po asfalcie. W terenie robiłem na razie 2 próby i testy wypadły pozytywnie, i to na oponach szosowych. Zmiana na terenowe opony w niedalekiej przyszłości.
Ostatnio dałem się namówić na regenerację wałów napędowych i wymieniłem łożyska z przodu. Choć nie wiem czy to było potrzebne tak naprawdę. Ale już jest i mam spokój.
Robili mi to w warsztacie, ale teraz zaczynam sam majstrować przy aucie to co się da samemu. Raz że taniej, ale też i pewniej.
W tej chwili czeka mnie naprawa skrzyni biegów (900 do 1500 zł). Tego sam nie zrobię, ale znalazłem już mechanika. Mam jeszcze do zlikwidowania luz na kierownicy i do regulacji zbieżność kół.
Jeśli idzie o zużycie paliwa to w mieście pali 10-11 litrów na 100km. W trasie zużycie wyszło niecałe 8/100km.
Jak na razie nie stwierdziłem ubytku oleju. Regularnie sprawdzam stan płynów: hamulcowego, wspomagania kierownicy, w chłodnicy. Jak na razie jest wszystko ok.
Wymieniany miałem olej w tylnim moście bo wymagał już wymiany. Ale nigdzie nie wycieka. Trochę wilgotny jest filtr oleju, ale i z tym zrobię porządek.
Jako ciekawostkę napiszę jeszcze o zbiorniku paliwa. Powinienem wlać 60 litrów. Od samego początku był problem z nalewanie. Wciska się pistolet a tu od razu odbija - można sobie wyobrazić ile trwało tankowanie na full. No powiedzmy na full. Weszło z 43 litry.
Nie dawało mi to spokoju, do tego widać było że ktoś wcześniej grzebał przy wskaźniku poziomu paliwa. Któregoś razu doszedłem do wniosku że coś musi być w zbiorniku. Z ojcem zrobiliśmy akcję i co? Okazało się że wlew zatyka pasek z materiału! Urwał się przy wyciąganiu drutem, ale wyszło z 40 cm paskudztwa. Od tej pory nie ma problemu z nalewaniem, ale i tak wchodzi nieco ponad 40 litrów! Oczywiście chciałem zajrzeć przez otwór w zbiorniku, ale śruby są tak skorodowane że na razie to zostawiłem.
Dołączany napęd na przód oczywiście był nie sprawny. Ktoś wcześniej zdemotnował przewody dochodzące do piast. Założyłem nowe, ale i tak to nic nie dało. Odłączyłem eletrozawór i te przewody. Mam już sprzęgiełka ręczne AVM. Nawet je założyłem raz, ale chyba coś źle zrobiłem. Napęd oczywiście działał, ale do środka dostała się woda i kicha. Stąd może dobrze że mam nowe łożyska. Sprzęgiełka zostały na razie zdemonotwane, założyłem stare Warn. Uszczelniłem je silikonemi i czeka mnie czyszczenie AVM-ów.
To pewnie jeszcze nie wszystko, ale dzisiaj mogę powiedzieć, że nie trafiłem najgorzej (chyba), auto jeździ, nie psuje się więcej, mogłoby mniej zużywać oleju napędowego, ale te silniki tak mają.
Myślałem czy by może nie sprzedać i kupić inny. Ale inny też by był używany, a więc znowu sprawdzanie, pakiet startowy. Samochód jaki by nie był to skarbonka.
Retona coś w sobie ma. Jak dla mnie. Ludzie się często gapią - patrzą na przód jaka to marka. Kia? W życiu nie widzieli. To też jest fajne, ale nie najważniejsze.

Podsumowując:
Kia Retona - autem da sie pojeździć w terenie (mówimy o sprawnym technicznie aucie). Oczywiście dużo zależy od kierowcy. Ja nie narzekam choć na razie moja Retona jeszcze nie nadaje się na poważny teren (chcę zwiększyć prześwit, wstawić większe opony itp.).
Z częściami nie ma większego prblemu. Dużą zaleta jest to że dużo części ma wspólnych ze starszymi Kia Sportage.
Zużycie paliwa - w mieście 10-11l/100 km, w trasie ok. 8l/100km.
Silnik przy dbaniu o niego powinien sporo przejechać.
Myślę że jeśli idzie o naprawy to nie jest to auto skomplikowane w budowie. Wręcz proste, jak dla mnie to zaleta.
Wersje benzynowe mają podaną prędkość max 152 km/h. Nie wyobrażam sobie tego. Swoją jechałem raz prawie 120 i trzeba być szaleńcem chyba... Szum opływanego powietrza i odgłos silnika przy tej prędkości może zmęczyć. Z resztą to nie samochód wyścigowy.
Naczytałem się o mocnych przechyłach na zakrętach - auto jest wąskie a wysokie, do tego zawieszenie nie jest sztywne, więc tak musi być, że na zakręcie się przechyla i tyle. Reszta zależy od kierowcy.
kruszon72
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 32
Miejscowość: Szczecin
Prawo jazdy: 02 05 1990
Auto: Kia Retona 2.0TD 83KM

21 Sie 2009, 15:59

spoko wypowiedź napewno komuś kto będzie chciał nabyć ten( i nie tylko ) samochód sięprzyda i że też Ci się chciało tyle bazgrać :mrgreen:
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Wezyrro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 844
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

21 Sie 2009, 16:11

kruszon72 napisał(a):Wersje benzynowe mają podaną prędkość max 152 km/h.


Beznynowa sportage z wylatanym motorem leciała spokojnie 160...
A mój stary usiłując sprawdzić czy przypadkiem nie uniesie się kijanką w powietrze rozpędził tą starą krowę do 190...

Naśladownictwo niewskazane
:cool:
KIA Sportage 2,0 DOHC Custom
:mrgreen:
KIłA? To się podobno da wyleczyć...
:mrgreen:
leon zet
Vany | SUVy
Awatar użytkownika
 
Posty: 274
Miejscowość: Wyszków i okolice

21 Sie 2009, 16:28

to jakie tam są parametry tych motorów
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Wezyrro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 844
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

21 Sie 2009, 17:06

Sportage ma bardziej opływowe nadwozie.
Retona jest kanciata, szyba przednia prawie płaska.
W danych Retona ma:
benzyna 2.0l - 128KM - max 152km/h
diesel TD 2.0l - 83KM - max 125km/h

190... to musi być odlot...
Retona to chyba z górki by dała radę

:)

A to mój wóz

Pierwsza terenówka a niski budżet- czy to KIA Retona???

Ale można i tak

Pierwsza terenówka a niski budżet- czy to KIA Retona???
Fotka pochodzi z witryny www.offroad.co.kr
Ta Retona ma opony 33x12.5, lift budy, lift zawieszenia.
Szkoda że nie znam koreańskiego...
A to link do strony tej Retony

Strona tej Retony
kruszon72
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 32
Miejscowość: Szczecin
Prawo jazdy: 02 05 1990
Auto: Kia Retona 2.0TD 83KM
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Alfa Romeo Tonale - hybrid?
    Włoski producent przedstawił to auto na targach w 2019 roku i było ono nawet w Poznaniu na Motor Show. SUV ma bardzo ciekawy design i jak na razie jest to wersja koncepcyjna ale nie widać przeszkód żeby w niedalekiej ...
    Kopiowanie samochodów
    Policyjne źródła donoszą,że w ostatnim czasie bardzo wzrosła ilość kradzionych samochodów.A właściwie nie kradzionych,ale kopiowanych.Polega to na tym,że kradzione sa dokumenty samochodu i na ich podstawie jest ...

21 Sie 2009, 19:13

fajne fajne, tylko ze ten lift i motanie musiało być niezłe żeby tam wepchać te 33"
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Wezyrro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 844
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

21 Sie 2009, 20:25

Wezyrro napisał(a):to jakie tam są parametry tych motorów

Jakie by nie były, zawsze będą niewystarczające...
No, może poza zużyciem paliwa.
:mrgreen:

[ Dodano: Pią Sie 21, 2009 22:08 ]
A teraz będzie merytorycznie :mrgreen:
Pierwsza sprawa: przedni napęd. Miałeś pecha i zanabyłeś sobie auto, które miało najbardziej badziewny z badziewnych sposób dołączania przedniego napędu - mianowicie podciśnieniowo. W założeniu było to bardzo fajne rozwiązanie, ale w praktyce nie wytrzymywały uszczelnienia, przez co woda z syfem błotnym dostawała się do sprzęgiełka - potem toto było zasysane przez wężyki - skutek znasz - wszystko pozatykane robić nie chce. Co ciekawe - firma KIA początkowo w sportage montowała sprzęgi manualne a następnie mechaniczne automaty własnej konstrukcji. Przez krótki czas stosowali automaty podciśnieniowe, by na koniec znów powrócić do mechanicznych automatow - tym razem firmy WARN. Montażu sprzęgów AVM nie da się sp...artolić. Montaż jest w zasadzie plug'n'play. Jak chcesz się pozbyć kłopotów z wnikającą wodą musisz zainwestować w nowe uszczelniacze i w jakiś sposób zaślepić króćce przy piastach.

Luz na kierownicy najprawdopodobniej spowodowany jest wy...bitymi tulejkami we wsporniku układu kierowniczego. Znajduje się ona na prawej podłużnicy ramy. Można wymienić cały wspornik, lub jeśli ośka nie jest wydarta za mocno - same tulejki. Za luz mogąbyć odpowiedzialne także rozwalone krzyżaki w wałku łączącym kierownicę z przekładnią kierowniczą.

Jaki olej lałeś do tylnego mostu? Pamiętaj, że jest tam LSD, które umiera gdy pracuje w zwykłym oleju
KIA Sportage 2,0 DOHC Custom
:mrgreen:
KIłA? To się podobno da wyleczyć...
:mrgreen:
leon zet
Vany | SUVy
Awatar użytkownika
 
Posty: 274
Miejscowość: Wyszków i okolice

21 Sie 2009, 21:20

leon zet napisał(a):
Wezyrro napisał(a):to jakie tam są parametry tych motorów

Jakie by nie były, zawsze będą niewystarczające...
No, może poza zużyciem paliwa.
:mrgreen:



Przez takich zachłanników jak Ty na świecie jest gorzej :mrgreen:

ps, mam takie pytanie totalnie odbiegajace od temtu : czy do długiego parcha Y61 z pełnym szpejem i powiedzmy 2 osobami 2,8 l silnik starcza, bo mam po zacnej cenie możliwość zakupu takowego.
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Wezyrro
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 844
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

21 Sie 2009, 22:00

Witaj Leon zet
Twoje posty czytałem zanim jeszcze zarejestrowałem się na forum.
Widocznie te AVM zamontowałem dobrze ale być może te uszczelniacze faktycznie puściły. Właśnie będę kupował nowe. Tylko popraw mnie w razie czego: rozumiem że chodzi o uszczelniacz wewnętrzny piasty?
W kiasklep.pl na stronach są rysunki. Dzisiaj rozmawiałem ze sprzedawcą i podesłał mi on dla pewności rysunek mailem, ale okazało się że jest inny niż ten na stronie dla Retony! Przy czym podałem im wcześniej numer VIN.

U mnie te sprzęgiełka z jakimi kupiłem to właśnie Warn. A króćce dla wężyków w piaście są zaślepione.

Olej w tylnim moście. Przyznam się że nie robiłem tego sam, ale popatrzyłem jak to robi mechanik i następnym razem na pewno sam będę to robił...
A sam olej to powiedziałem taki jaki mam w instrukcji od kijanki: API Service GL-5 (SAE 80W-90) LSD, z resztą pokazałem mechanikowi instrukcję. Mam tylko nadzieję że taki wlał, bo w sumie oni mieli oleje w dużych beczkach. Fakt że nie wiem jaki olej był wcześniej, a do tego na śrubce było pełno opiłków, co podobno nie musi nic oznaczać.
A czym objawiło by się użycie niewłaściwego oleju?

Luz na kierownicy, tak mam wyraźny luz na prawym wsporniku - zamówiłem już te tulejki. Jak to nic nie da to zamówię cały wspornik
kruszon72
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 32
Miejscowość: Szczecin
Prawo jazdy: 02 05 1990
Auto: Kia Retona 2.0TD 83KM

21 Sie 2009, 23:17

W piaście są dwa uszczelniacze. Jeden - nazwijmy go wewnętrznym - kryje łożyska stożkowe. I tego zostawiasz w spokoju, chyba że wymieniasz łożyska stożkowe. Drugi uszczelniacz - zewnętrzny siedzi w zwrotnicy od strony przegubu zewnętrznego i swoją wargą obejmuje specjalne podtoczenie na owym przegubie. Tylko za chińskiego boga nie pamiętam czy te z podciśnieniowymi sprzęgiełkami nie miały jakichś inakszych uszczelniaczy... Ale chyba nie. W garażu mam jeszcze uszczelniacze co je sobie na zapas kupiłem - mają one oznaczenie 0K011 33065. Takich szukaj.

Olej w tylnym moście to dość ważna sprawa. Jeśli mechanik nalał czegoś z beczki (zakładając, że jest to przeciętny warsztat) to na stówę zalał Ci zwykły olej przekładniowy... Niektórym ni cholery nie wytłumaczysz. LSD w tylnym moście nie bardzo to lubi - po prostu zaciera się. Efekt - chociażby strzelanie w moście przy skręcaniu. Zakup sobie najlepiej Castrol SAF-XJ albo Shell Spirax 90LS i wymień. Podobno można kupić specjalne dodatki do oleju (Mopar) które po wlaniu do zwykłego oleju czynią go zdatnym do obsługi LSD... Tylko nie wiem gdze tego szukać - sklepy z częściami do jeepa, to chyba właściwy kierunek.

Opiłki w moście....
No cóż - opiłki różnej wielkości kilka razy pocharatały mi simmering pod flanszą wału... Skończyło się to tym, że główka mostu została zdemontowana i umyta. Para talerz - atak została wyregulowana, luzy pokasowane. Pochwa mostu została wypłukana... Skutek tego był taki, że po bodajże 40000km w moście znowu miałem w cholerę opiłków, nieczynne LSD i 2/3 obrotu luzu obwodowego...

Nowe mosty wstawiłem
:mrgreen:
KIA Sportage 2,0 DOHC Custom
:mrgreen:
KIłA? To się podobno da wyleczyć...
:mrgreen:
leon zet
Vany | SUVy
Awatar użytkownika
 
Posty: 274
Miejscowość: Wyszków i okolice

22 Sie 2009, 08:44

Nic mi nie strzela przy skręcaniu, to może i właściwy olej wlali. Nie pamiętam dokładnie, ale przy wymianie mechanik wypowiedział skrót LSD. A warsztat to stacja szybkiej obsługi, mają tam chyba z 5 stanowisk. Opinie słyszałem o nich raczej dobre.

Czyli te opiłki powinny mnie martwić w tylnim moście? Sprawdzę sobie teraz jak wygląda nakrętka.
A jak wymieniałeś most to kupiłeś zupełnie nowy czy jakiś używany?

Co do uszczelniaczy to faktycznie 0K011 33065 takie szukam, tylko one w cenniku się nazywają simmering wewn. piasty. Ale jest to właśnie uszczelniacz przy zwrotnicy od strony przegubu zewnętrznego.

Utworzyłem nowy temat
Kia Retona stuki przy skręcaniiu w prawo
kruszon72
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 32
Miejscowość: Szczecin
Prawo jazdy: 02 05 1990
Auto: Kia Retona 2.0TD 83KM

22 Sie 2009, 13:20

Początkowo chciałem wyremontować stary tylny most. Ma on jedną zaletę - fajne wolne przełożenie. Kompletna nowa główka mostu jest dostępna bez problemu - tak więc miałem ją podmienić i zapomnieć o problemie. Ale wyszło jeszcze, że pokruszył się pierścień łożyska podpierającego jedną z półosi, wyrypał się zaciskany na gorąco pierścień ustalający to łożysko - no i przy okazji dostało się samej półosi... No i kicha. Półoś dostępna tylko w Korei, 3 tygodnie oczekiwania, konieczność profilaktycznej wymiany pozostałych łożysk uszczelniaczy i tym podobnych... Za cząłem szukać używanego mostu. Niestety - mosty do "jedynki" są inne niż do "dwójki" - a te od "jedynki" co były na sprzedaż pewnie w stanie podobnym do mojego...

Stanęło ostatecznie na tym, że zakupiłem dwa nowe (przebieg niecałe 30.000 km) mosty od "dwójki" rocznik 2003...

Jest trochę różnic konstrukcyjnych, ale generalnie dało się przeszczepić bez spazmów...
KIA Sportage 2,0 DOHC Custom
:mrgreen:
KIłA? To się podobno da wyleczyć...
:mrgreen:
leon zet
Vany | SUVy
Awatar użytkownika
 
Posty: 274
Miejscowość: Wyszków i okolice

23 Sie 2009, 12:11

Chyba zeszliśmy nieco z tematu.
Ale wracając do niskiego budżetu i pierwszej terenówki, trzeba mieć świadomość że przy niskim budżecie to pierwsza terenówka będzie raczej służyła do zapoznania się z tego rodzaju pojazdami, do postawienia pierwszych kroków w terenie. Jeśli ktoś myśli że kupi sobie np. Kia Retona i poszaleje sobie w terenie to może się rozczarować, ale na początek w zupełności wystarczy. Myślę że i Suzuki Samuraj, Vitara czy UAZ nawet też mogą się do tego nadać. Żeby zrobić coś więcej trzeba niestety takie auto doposażyć lub zmodyfikować.

Poniżej link do filmiku z nieco zmodyfikowanymi kijankami:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=hHMhLWPfUq8&hl=pl[/youtube]

koreańska muzyka jest całkiem całkiem...
:)
kruszon72
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 32
Miejscowość: Szczecin
Prawo jazdy: 02 05 1990
Auto: Kia Retona 2.0TD 83KM

23 Sie 2009, 22:19

KIA potrafi naprawdę sporo. Potrafi zdziwić i zaskoczyć.
Dla mnie zawsze bezcenny jest widok opadniętych kopar właścicieli supermegazajebistych terenówek objechanych przez wyszydzaną kijankę - byłem świadkiem takich akcji. No cóż - auto to nie wszystko...

Te kijanki na filmie mają gruntownie przerobione tylne zawieszenie pozwalające na lepsze "krzyżowanie" mostu - zmienione są punkty mocowania amortyzatorów. W przednim na bank porozpinany jest stabilizator. Inaczej tego nie widzę

A to mój nielot...
przód:
[link wygasł]

i tył
[link wygasł]

Na szpary pomiędzy zderzakiem i nadwoziem mam już opracowany patent - czekam jedynie na wolne moce przerobowe na frezarce numerycznej. Opony KUMHO kl71 w rozmiarze 31/10,5/15 leżą w garażu i czekają na zamontowanie.

No i jeszcze kilka innych drobiazgów jest do dopracowania.

Auto niestety nie chodzi na benzynie - problem już jest zdiagnozowany, może w przyszłym tygodniu uda się go rozwiązać.
KIA Sportage 2,0 DOHC Custom
:mrgreen:
KIłA? To się podobno da wyleczyć...
:mrgreen:
leon zet
Vany | SUVy
Awatar użytkownika
 
Posty: 274
Miejscowość: Wyszków i okolice