Polonez Caro 97 Problem z ogrzewaniem i spalanie

14 Lis 2007, 13:43

Witam...

Mam do Was dwa pytania... Mam Poloneza Caro z marca 1997... W lipcu zaczęły kiedy to założyłem instalacje gazową zaczęły się problemy a w zasadzie jeden dość irytujący o tej porze roku...

Zacznę jednak od genezy tego samochodu bo to też może mieć jakiś wpływ... Samochód należał do mojego dziadka... Od roku ja nim jeżdżę... Poldek widzi dopiero 2 zimę ponieważ dziadek zamykał go na zimę w garażu... Na dzień dzisiejszy samochód ma przejechane 60 tyś. w tym ja w ciągu tego roku zrobiłem nim 16 tyś... Także teraz dopiero Poldek zaczął jeździć :)

A teraz wracam do problemu...

Problem nr 1
Od kiedy założyłem instalację gazową nie mam ogrzewania... Termostat wymieniłem około 7 tyś km temu a 3 tyś km temu wymieniłem płyn chłodniczy... Silnik ma temperaturę około 82 stopnie (jedynie w korkach temperatura skacze do ponad 90 stopni)... Wymieniłem wczoraj zaworek który znajduje się przed nagrzewnicą ponieważ był nieszczelny i kapał z niego płyn (może jakąś wskazówką będzie do odpowiedzi na moje pytanie to że jak wyjąłem ten zawór nie wyleciał mi w ogóle płyn tak jak by go tam nie było)... Macie jakąś radę co to może być??

Problem nr 2
Trochę prozaiczny ale trochę kosztowny :) Przed założeniem gazu Poldek palił mi około 9,5 litra E95 na 100 ( w trasie schodził do 7 litrów) a teraz jak tankowałem na Lotosie spalił mi 13,5 litrów gazu... Tankując na shellu pali około 12 ale to i tak moim zadaniem trochę za dużo tym bardziej, że w zasadzie jeżdżę nim tylko do pracy a mam tam 20 km w jedną stronę i jadę cały czas utrzymując prędkość 90-100 km/h... Da się to jakoś ograniczyć??

Pozdrawiam...
Artur
Hunter
Początkujący
 
Posty: 57
Miejscowość: Będzin
  • 14 Lis 2007, 17:30

    Co do ogrzewania - podejrzewam,że ogrzewanie reduktora zostało źle podpięte - powinno być podłączone równolegle,a nie szeregowo z nagrzewnicą,czyli jeden trójnik powinien być na wężu doprowadzającym płyn do nagrzewnicy,a drugi na wężu odprowającym płyn z nagrzewnicy.Może to też być powodem,że silnik tyle pali,ponieważ cały czas jedzie na ssaniu,które wyłącza się całkowicie przy temp. płynu chłodzącego 87 stopni.
    Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 20285
    Zdjęcia: 1212
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000

    16 Lis 2007, 13:42

    Wczoraj sprawdziłem jak jest podłączony reduktor... Jeden wąż wychodzi z bloku silnika po gaźnikiem a drugi jest podłączony do takiej metalowej rurki w okolicach termostatu...

    Jak coś to mogę zrobić fotki żeby pokazać dokładnie jak to jest podłączone....

    Pozdrawiam...
    Hunter
    Początkujący
     
    Posty: 57
    Miejscowość: Będzin

    16 Lis 2007, 15:06

    Jak możesz to wrzuć te fotki.Powinno to być podłączone tak,że jeden trójnik powinien być na tym wężu,na którym jest założony ten zaworek od chłodnicy(zaworek masz w środku czy pod maską?),a drugi trójnik powinien być podłączony do tej podłużnej metalowej czarnej rurki,która leci wzdłuż bloku silnika z prawej strony.
    Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 20285
    Zdjęcia: 1212
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000

    17 Lis 2007, 00:43

    Zaworek mam pod maską... To ta jedna właśnie wchodzi do tej czarnej metalowej rurki a ta piersza (domyślam się że dopływ) wychodzi właśnie z bloku pod gaźnikiem i całym układem wtryskowym...
    A tam w okolicy zaworu nie ma nic wpiętego od instalacji gazowej...

    Jutro na 100% zrobie fotki i je to zamieszcze...
    Hunter
    Początkujący
     
    Posty: 57
    Miejscowość: Będzin

    17 Lis 2007, 10:03

    Reduktor masz dobrze podłączony.Ta rurka na termostacie powinna być przewiercona długim wiertłem bo ją zamyka termostat na gorącym silniku.
    andrzej_124
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1704
    • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

      Jak wybrać akumulator dla samochodu?
      Nic nie trwa wiecznie, zwłaszcza żywot akumulatora samochodowego. Jego zużywanie się w wyniku eksploatacji to naturalny proces. Przychodzi moment, kiedy trzeba dokonać wyboru i wymienić bezużyteczny akumulator na nowy. Na ...
      Kalkulator czasu podróży
      Kalkulator czasu podróży może być przydatny dla osób planujących dłuższe trasy, w tym wakacje, wyjazdy służbowe czy też przeprowadzki. Dzięki kalkulatorowi, można oszacować, ile czasu zajmie dana trasa i zaplanować ...

    17 Lis 2007, 11:37

    To jeżeli reduktor mam dobrze podpięty to co może być przyczyną braku ogrzewania?? Zapowietrzona nagrzewnica czy zasyfiała nagrzewnica??

    Gumowy wąż za zaworem od ogrzewania jest ciepły i ta metalowa rurka biegnąca wzdłuż bloku też jest ciepła... :/
    Hunter
    Początkujący
     
    Posty: 57
    Miejscowość: Będzin

    17 Lis 2007, 13:28

    Andrzej_124 - po co wiertać jakieś dziurki?Reduktor jest dobrze podłączony i nic nie trzeba nigdzie wiertać - ogrzany płyn z silnika leci przez reduktor i powraca do rurki,którym leci ochłodzony płyn z nagrzewnicy.
    Co do nagrzewnicy - można jeszcze spróbowac podłaczyć ją tak jak jest podłączony reduktor.Może wtedy bedzie bardziej ciepłe powietrze leciało.
    Ale przypuszczam,że raczej do regeneracji lub wymiany jest nagrzewnica.Regeneracja kosztuje cos koło 50 zł.
    Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 20285
    Zdjęcia: 1212
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000

    17 Lis 2007, 17:48

    Ale z tego co czytałem żeby wyciągnąć nagrzewnicę to trzeba całą deskę rodzielczą rozbierać a pewnie przy tym jest trochę roboty... :/

    Czyli reduktor mam dobrze podlączony?? Fotek nie muszę tu dawać??
    Hunter
    Początkujący
     
    Posty: 57
    Miejscowość: Będzin

    17 Lis 2007, 20:07

    Fotki nie potrzebne.A żeby wyjąć nagrzewnicę,to masz rację - trzeba wyjąć całą deskę rozdzielczą.A jest z tym masa roboty,ale nietrudnej.
    Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 20285
    Zdjęcia: 1212
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000

    19 Lis 2007, 00:17

    Gdzieś wyczytałem że można odpiąć węże od nagrzenicy i podłączyć do niej wąż ogrodowy i ją w ten sposób przepłukać... Zda to egzamin czy raczej nie ryzykować??
    Hunter
    Początkujący
     
    Posty: 57
    Miejscowość: Będzin

    19 Lis 2007, 00:38

    Sypałeś prozek do uszczelniania chłodnic?Nawet nowe polonezy miały kłopot z ogrzewaniem.Jak się otworzył termostat to było po ogrzewaniu.Żeby wymienić nagrzewnicę nie trzeba demontować całego panelu ale jest trochę roboty.Od termostatu do pompy wodnej idzie kolano gumowe jak zmniejszysz przelot przez to kolano to poprawi się obieg przez nagrzewnicę.
    andrzej_124
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1704

    19 Lis 2007, 11:18

    Andrzej_124 - jak wyjąć nagrzewnicę,nie demontując wszystkiego?Możesz to opisać?
    Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 20285
    Zdjęcia: 1212
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000

    21 Lis 2007, 19:20

    Witajcie,

    Po przeczytaniu tych paru watkow nasuwa mi sie klka uwag:

    - do Polonezow sa dwa rodzaje termostatow. Jeden z nich otwiera obieg po ok 90 stopniach a drugi znacznie wczesniej nieco po 70 co moze byc powodem nie dogrzewania silnika,

    - co do nagrzewnicy nie polecam zabiegu przeplukania poniewaz z doswiadczenia wiem ze nic to nie daje. Lepiej wyjac i zregenerowac. Z demontazem nie ma tak duzego az problemu. Kilka śrobek i uchwytow montazowych. Dla zupelnego laika jest to jakies 2 godz pracy.

    - co do spalania gazu no coż jaką masz instalacje z komputerem sterujacy czy bez. Jesli tą pierwsza moze trzeba go przeprogramowac. Jeśli ta druga (wersja juz przestarzala mimo to jeszcze funkcjonujaca na rynku) wymaga ona recznej regulacji mieszanki gazowo - powietrznej. Powinno sie wowczas spalanie zmniejszyc.

    Pozdrawiam :) :) :)
    Slawomir1980
    slawomir1980
    Nowicjusz
     
    Posty: 3

    23 Lis 2007, 12:13

    Przepraszam że dopiero dzisiaj piszę ale co chciałem coś napisać to mi błąd wywalało i strona się zamykała...

    Dzisiaj byłem u mechanika z tą nagrzenicą... Była tak zawalona kamieniem że ledwie z nim sobie kompresor poradził... Przeczyścił mi tak że nagrzewnica jest drożna tylko teraz jeszcze kazał wlać płyn do czyszczenia układu chłodzącego...

    Ale już w tej chwili mam takie ogrzewanie w poldku jakiego jeszcze nigdy nie miałem... :)

    Dziękuję Wam za zainteresowanie moim tematem i również za pomoc...

    Pozdrawiam...
    Hunter
    Początkujący
     
    Posty: 57
    Miejscowość: Będzin