Witam...
Mam do Was dwa pytania... Mam Poloneza Caro z marca 1997... W lipcu zaczęły kiedy to założyłem instalacje gazową zaczęły się problemy a w zasadzie jeden dość irytujący o tej porze roku...
Zacznę jednak od genezy tego samochodu bo to też może mieć jakiś wpływ... Samochód należał do mojego dziadka... Od roku ja nim jeżdżę... Poldek widzi dopiero 2 zimę ponieważ dziadek zamykał go na zimę w garażu... Na dzień dzisiejszy samochód ma przejechane 60 tyś. w tym ja w ciągu tego roku zrobiłem nim 16 tyś... Także teraz dopiero Poldek zaczął jeździć
A teraz wracam do problemu...
Problem nr 1
Od kiedy założyłem instalację gazową nie mam ogrzewania... Termostat wymieniłem około 7 tyś km temu a 3 tyś km temu wymieniłem płyn chłodniczy... Silnik ma temperaturę około 82 stopnie (jedynie w korkach temperatura skacze do ponad 90 stopni)... Wymieniłem wczoraj zaworek który znajduje się przed nagrzewnicą ponieważ był nieszczelny i kapał z niego płyn (może jakąś wskazówką będzie do odpowiedzi na moje pytanie to że jak wyjąłem ten zawór nie wyleciał mi w ogóle płyn tak jak by go tam nie było)... Macie jakąś radę co to może być??
Problem nr 2
Trochę prozaiczny ale trochę kosztowny
![Smile :)]()
Przed założeniem gazu Poldek palił mi około 9,5 litra E95 na 100 ( w trasie schodził do 7 litrów) a teraz jak tankowałem na Lotosie spalił mi 13,5 litrów gazu... Tankując na shellu pali około 12 ale to i tak moim zadaniem trochę za dużo tym bardziej, że w zasadzie jeżdżę nim tylko do pracy a mam tam 20 km w jedną stronę i jadę cały czas utrzymując prędkość 90-100 km/h... Da się to jakoś ograniczyć??
Pozdrawiam...
Artur