18 Sie 2018, 11:11
Cześć wszystkim.
Od jakiegoś czasu borykam się ze sporym zużyciem oleju przez mój samochód - silnik 1.9 TDI ASV 110 KM, aktualnie na liczniku 253k km ale zacznijmy od początku.
Auto kupiłem zimą 2015 roku. Przez około półtorej roku zużycie oleju było niezauważalne. W pewnym momencie jednak znacząco wzrosło - ok. 2 litry na 3k km.
Zdecydowałem się na regenerację turbiny ponieważ dźwięki jakie wydawała świadczyły o jej zużyciu. Regeneracja została przeprowadzona w Mielcu (wymienione wszystkie elementy). Niestety nie zdołałem sprawdzić czy zużycie oleju spadło, ponieważ w dniu odebrania auta od mechanika i przejechaniu 1 km pękła mi głowica na kanale olejowym.
Zdecydowałem się na remont silnika. Wymienione zostały panewki, pierścienie (cylindry zostały zmierzone) a głowica została wysłana do regeneracji - spawanie + wymiana wszystkich elementów i standardowo planowanie.
Niestety po tych zabiegach auto w dalszym ciągu brało olej - mniej więcej litr na 1k km +- parę setek ale częściej na plus. Co ciekawe auto nie dymi podczas jazdy ani podczas przyśpieszania, puszczało natomiast od czasu do czasu szarawy dymek przy odpalaniu. Postanowiłem ponownie wymienić uszczelniacze zaworowe a przy okazji odmę. Niestety dalej bierze tyle samo oleju.
Dodatkowe informacje - po odpaleniu auta oraz na postojach czuć zapach spalonego oleju w środku auta, nie widać wycieków na silniku.
Olej nie jest wyrzucany przez korek oleju ani przez bagnet.
W obecnej sytuacji mechanik proponuje odesłanie głowicy na gwarancję.
Pytanie czy coś mogło w niej zostać nie tak zrobione że auto nadal bierze tyle oleju, czy szukać przyczyny gdzie indziej (pierścionki?).
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł na to co może się dziać to proszę o komentarze.
Gdyby coś było nie jasne to piszcie.
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.