12 Maj 2010, 13:38
Auto posiada instalację LPG od 2005 roku, oparte jest na silniku fiata 903ccm z gażnikiem jednogardzielowym WEBER 32ICEV.
Mechaniczny aparat zapłonowy.
Problem polega na tym, że jak auto postoi kilka dni, ciężko odpala na benzynie.
Jak się włączy ssanie - zrobi brum i gaśnie, potem kilka razy trzeba kombinować z ssaniem i pedałem gazu aż daje sie odpalić.
Ciepłe auto odpali bez problemu.
Wymieniona pompka paliwa (mechaniczna), kopułka, palec, świece nowe, przewody WN podmnienione na nowe - brak poprawy.
Filtr paliwa wymieniony, nowy jest przezroczysty - widać w nim benzynę.
Myślę, że problem może leżec w gażniku. Rok temu rozebrałem gaźnik kupując zestaw naprawczy. Gaźnik był wyczyszczony, gdzie się dało przedmuchany kompresorem (przepony powyciągane przy tym). Nie rozbierałem przy tym samego korpusu przepustnicy.
Z autem pojechałem do mechanika, ustawił na słuch obroty i mieszankę, jednak po kilku dniach na zimno znów problem z odpaleniem.
Proszę o sugestie gdzie szukać przyczyny cieżkiego odpalania "na zimnym"
Ostatnio edytowany przez
Robi123, 13 Maj 2010, 21:37, edytowano w sumie 1 raz