26 Lip 2017, 14:07
Olać chama, jak się tak zachowuje. Nie popełniaj tego samego błędu dwa razy - nie staraj się być za miła. Po zdjęciu widać, że nic się nie stało.
Ja miałem podobny przypadek i normalny kierowca, którego zderzak "pocałowałem", nawet nie wyszedł z samochodu, bo mu się nie chciało. Nie odniósł żadnej szkody.
Oświadczenie zawsze później można spisać albo możesz swoje oświadczenie przedstawić ubezpieczycielowi, po co wychodzić przed kolejkę... Po co się jeszcze tłumaczyć, ciągać go do oświadczeń - to prawie tak, jakbyś sama tę szkodę zgłaszała. Może gość nie zgłosi tego w ogóle na OC, bo stwierdzi, że nic nie ma tam i zostawi sprawę.
Jak zaczniesz działać i się podkładać, możesz tylko stracić.
Jak będziesz milczeć i czekać na rozwój sytuacji, sprawa może w ogóle ucichnąć. Wydaje się, że nic przez to nie możesz stracić.
Ostatnio edytowany przez
mikołaj12, 26 Lip 2017, 17:11, edytowano w sumie 1 raz