24 Lip 2017, 09:26
Witam
Zwracam się z prośbą o pomoc. Mianowicie spowodowałam stłuczkę, którą jednak ciężko tak określić ponieważ było to "pocałowanie" zderzaka samochodu z naprzeciwka.
Właściciel samochodu wyskoczył zaczął na mnie krzyczeć i mnie obrażać do tego stopnia, że kierowcy z innych samochodów zatrzymywali się by go uspokoić.
To moja pierwsza stłuczka do tego bardzo się śpieszyłam na wesele więc nie do końca wiedziałam jak rozwiązać zaistniałą sytuację.
Kierowca "poszkodowany" był bardzo nieuprzejmy, krzyczał na mnie i robił zdjęcia. Nie wiedząc jak się zachować pokazałam mu prawo jady, któremu zrobił zdjęcia, zrobił także zdjęcia samochodu którym jechałam oraz mi ...
wymieniliśmy się numerami telefonów i się rozjechaliśmy (mam również zdjęcie jego zderzaka - który nie ucierpiał)
Pomijam fakt obraźliwego smsa, którego mi wysłał w dniu stłuczki i o groźbach jakie wobec mnie wykrzykiwał - na co mam świadków.
On sam podróżował z żoną.
Dziś wydzwania do mnie i pisze, żebym lepiej się odezwała.
proszę o radę w rozwiązaniu sytuacji.