We Francji Clio w dobrym stanie jest znacznie droższe niż zadbane krajowe.
To się w ogóle nie nie kalkuluje.
Z Francji ciągnie się najgorszy złom bo tam samochody po poważnych wypadkach nie mają prawa rejestracji w kraju więc są bezwartościowe a z tego korzystają nasi handlarze którzy kupują je za bezcen i reanimują najmniejszym kosztem a później wystawiają jako okazje, 100% bezwypadkowe itp..., nawet według badań firm ubezpieczeniowych wynika, że auta sprowadzone z Francji najczęściej spośród wszystkich aut sprowadzanych(w zdecydowanej większości mniej lub bardziej rozbitych) mają naruszoną konstrukcję nośną co ma opłakane skutki podczas wypadku.
Kup krajowe, to był popularny samochód więc znajdziesz bez problemu a historię krajowego egzemplarza łatwo zweryfikować.
Sama poczytaj:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/impo ... 50600.html
"Pojazdy powypadkowe sprowadzane głównie z Francji nie mają oryginalnego dowodu rejestracyjnego. Tamtejsza policja zabiera dowód, jeśli według niej pojazd nawet po naprawie nie może być dopuszczony do ruchu, bo uszkodzony jest np. układ jezdny.
Samochód trafia na plac firmy handlującej autami powypadkowymi. Jeżeli znajdzie się chętny z Polski, a cena aut powypadkowych we Francji jest mniejsza niż np. w Niemczech, Belgii czy Ho-landii, oprócz auta dostaje ksero dowodu rejestracyjnego i zaświadczenie z prefektury policji potwierdzające dane właściciela auta i pojazdu."