Złośliwe hamowanie przed kimś

27 Lut 2010, 21:44

witam
miałem dzisiaj taką sytuacje: bałwan wyjeżdża z podporządkowanej zajeżdża mi drogę (taryfiarz) i muszę hamową, ja świece długimi, trąbię, i... tamten hamuje - do zera wyraźnie złośliwie i jeszcze włącza światła cofania żeby mnie wk..zdenerwować i "nauczyć jeździć",
wyhamowałem, za mną auto też z piskiem opon ale wyhamowało,
moje pytanie: co takiemu zrobić? co by było gdyby: 1. ja bym nie wyhamował i mu przyładował? 2 auto za mną przyładowało w nas obu? 3 gdyby auto z tyłu przyładowało we mnie a sprawca by zbiegł?
chodzi o to kto byłby uznany sprawcą przez policje?
wiem że zwkle winny jest ten co najeżdża ale czy rzeczywiście można sobie tak bezkarnie nagle hamować przed kimś???
mamwyobraznie
Nowicjusz
 
Posty: 30
Miejscowość: ze wsi

27 Lut 2010, 23:50

No ogólnie to nie można też hamować bez powodu, także ten co zahamował na "chama" byłby współwinny. Ale jeżeli to byłoby zaraz obok ulicy z której Ci wyjechał to ewentualnie można było by się wykłócić przy policji, że wymusił- wyjechał Ci z podporządkowanej i w niego walnąłeś- a nie, że on wcześniej wyjechał potem zahamował i Ty dopiero wtedy uderzyłeś.
co takiemu zrobić?


Wyjść pier***nąć z dyńki i kazać mu się zastanowić nad sobą. Ewentualnie jakby się pluł- dać mu telefon i niech wezwie policje, żeby oceniła kto prawidłowo jechał(ale to tylko jak wcześniej nie było tej dyńki :) ).

Kiedyś zmieniam pas, wcześniej wyprzedziłem taksówkę, no i traf chciał że akurat albo taksiarzowi nie podobało się, że będe przed nim, albo przypadkiem przyśpieszył. W każdym bądź razie jak wjechałem przed niego(żeby nie było- było miejsce, a i migacz włączyłem wcześniej) to mi światłami i coś tam krzyczy. Jako, że na kolejnych światłach ja również wyraziłem moje zdanie na jego temat, to na dwupasmówce gdy go wyprzedzałem, zajechał mi specjalnie drogę, żebym w niego walnął(co tam że jego wina by była- chyba się nie zastanowił... ), a na sam koniec jeszcze mnie strasznie ukarał- zwolnił na zielonym świetle, żebym ja stanął na czerwonym... oj czułem się okropnie "ukarany" :roll: A to wszystko robił mając jeszcze pasażerkę na tylniej kanapie- ta to miała wrażenia ;) Tak mi się jakoś przypomniało.
eaxene
Aktywny
 
Posty: 485
Miejscowość: Toruń

28 Lut 2010, 00:03

Na 90 % byłbyś ukarany. Niestety tak formułowane są przepisy w Polsce. Chyba, że miałbyś kilku świadków.
A tak swoja drogą to taksiarze oczywiście nie wszyscy ale większość to największe chamy na drogach i nie jedna osoba moze to potwierdzić jakims osobistym przypadkiem.
bartekk
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Koniecpol

28 Lut 2010, 09:43

Jest to pewien sposób ukarania kierowców jadoących prawidłowo - bo w końcu znajdzie sie jakiś burak , któremu się śpieszy i nie tylko robią to taksówkarze.
Kiedyś jechałem sobie lewym pasem ( droga dwu pasmowa) przedemną jechał pan X z prędkością 80km/h (troche denerwujace szczególnie, ze mozna się było kulnąć do140km/h) za mną jechał pan Y , który oczywiście nie wytrzymał tempa narzucającego przez kierowce X i pocisnął prawym pasem i wjechał przed niego wciskając pedał hamulca do oporu zmuszając go do ostrego hamowania - co wiazało się z tym, że sam bym nie wychamował i wjechał bym panu X w tył pojazdu (pomimo ,ze zachowywałem prawidłowy odstęp) ale wszystko się działo tak szybko, ze ledwo zareagowałem ( jedziesz sobie spokojnie 80-ką a tu nagle koles daje po hanklach).
piotrpz87
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 1427
Miejscowość: Szczecin
Prawo jazdy: 01 01 2001
Auto: Mazda 6
Silnik: 2,3
Paliwo: Benzyna
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2002

28 Lut 2010, 11:36

Jedynym wyjściem to powiedzieć policji prawdę, a jak uznają, że ty jeseś winien, to nie przyjąć mandatu - sprawa trafi do sądu grodzkiego. Mogą wówczas nawet szukać obrazu z kamery znajdującej się np. na skrzyżowaniu, na światłachh, przy sklepie, banku, jakiejś firmie itd. Teraz kamery są prawie wszędzie. No i najlepiej jakbyś miał świadków.
A tak na marginesie to spisujesz jego numer albo jedziesz za nim żeby dowiedzieć się gdzie ma postój, wsiadasz do jego taryfy, każesz się wieść przez parę kilometrów po czym wysiadasz i nie płacisz tylko spie..... Na siedzeniu możesz zostawić mu kartkę ( napisaną oczywiście na drukarce), że takim kierowcom co są cwaniakami i burakami na drodze to nie płacisz....
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
MotoAlbercik
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 20285
Zdjęcia: 1212
Miejscowość: Tychy
Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Terenowy
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2000

09 Mar 2010, 10:38

Tak nie może być, że ci przepisowi kierowcy dostają cięgi za szaleńców na drodze. Ze względu na przepisy sytuacja faktycznie okazałaby się niekorzystna dla Ciebie. Chyba, że miałbyś świadków tego zdarzenia. Zresztą na Twoim miejscu próbowałbym wytłumaczyć sytuację jaka miała miejsce, jeśli to by nie pomogło, delikatnie odmówiłbym zapłacenia mandatu.
grzeg1968
Początkujący
 
Posty: 81
Miejscowość: Warszawa
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Opony całoroczne – jakie mają wady i zalety?
    Opony całoroczne – do wszystkiego, czyli do niczego? Czy może jednak istnieją uniwersalne opony, na każde warunki drogowe? Kiedy decydujemy się na zakup nowego kompletu opon mamy dwie dostępne opcje – opony dedykowane ...

16 Mar 2010, 08:08

Ja nie mam takiego problemu, jeżdżę czternastoletnim polonezem, ale z silnikiem 1.4 MPI. Jak ktoś chce - niech bije - ja się nie boję ani walnięcia w tył w bok, ani dzwonka, no chyba że z ciężarówką. Silniczek jest w pięknym stanie i ma swoją moc, nie ma problemów, żeby zawstydzić jakiś współczesny samochód spod świateł, albo bujnąć się na trasie np. 180 (ale już kierownica lata).
A odnośnie chamstwa na drodze - ja wożę przy fotelu kierowcy łom, porządny, długi jak prawie cała ręka. Policja się pytała, po co mi on tam, jest to sprzęt do odkopywania samochodu. Przeszło. Czasami, jak ktoś odstawi numer na drodze, zajedzie mi, wymusi, albo jedzie na zderzaku tudzież inne chamstwo i głupota - wystarczy, że go wyjmę i potrząsnę pazurkiem. Zawsze pomaga.
Szczera dyplomacja jest tak prawdziwa jak sucha woda albo drewniana stal. J. Stalin.
oprawca_1978
Początkujący
 
Posty: 67
Miejscowość: Zegrze

16 Mar 2010, 22:12

oprawca_1978 napisał(a):jeżdżę czternastoletnim polonezem, ale z silnikiem 1.4 MPI. Jak ktoś chce - niech bije - ja się nie boję ani walnięcia w tył w bok, ani dzwonka, no chyba że z ciężarówką.


uwierz że nie jeden się już nie bał się przeliczył, myślisz że poldek zapewni ci przyzwoitą ochronę podczas wypadku?!
Serce bije w tempie obrotów maszyny
bodziokardasz
Zaawansowany
 
Posty: 623
Miejscowość: Czarna Ziemia

19 Mar 2010, 09:03

oprawca_1978, żeś teraz dowalił :D a wiesz że jakbyś mi tym łomem pogroził to zadzwoniłbym na policje i dostał byś od nich za grożenie mi ?? :D

Kolejna sprawa po okolicach Kutna krąży nexia która dorabia sobie tworząc dzwony mianowicie wyprzedza Ciebie a potem gwałtownie po hamulcach przez co nie masz szans na wyhamowanie oczywiście twoja wina bo nie dostosowałeś odpowiedniej odległości ...
JEST:
- Renault Scenic II ph2 1.6 16V LPG 115KM 2008r
- Fiat Panda 1.2 8V LPG 60KM 2003r
- Ford Galaxy 1.9 TDI 115KM 2000r
- ZIPP VZ-2 125cm3 2015r
Luke16
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 835
Miejscowość: KNZ
Prawo jazdy: 12 03 2008
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Scenic II ph2/Panda II/Galaxy
Silnik: 1.6/1.2/1.9
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

19 Mar 2010, 09:17

Luke16 napisał(a):Kolejna sprawa po okolicach Kutna krąży nexia która dorabia sobie tworząc dzwony mianowicie wyprzedza Ciebie a potem gwałtownie po hamulcach przez co nie masz szans na wyhamowanie oczywiście twoja wina bo nie dostosowałeś odpowiedniej odległości ...
a wystarczy znać kodeks i mieć świadka :mrgreen:
Panowie!! Co JEST!! Ciśnienie mi spada! ;)
pocieszny
Forumowicz VIP
 
Posty: 6650
Zdjęcia: 1
Miejscowość: z błota ;)

19 Mar 2010, 23:34

Luke16 napisał(a):krąży nexia która dorabia sobie tworząc dzwony mianowicie wyprzedza Ciebie a potem gwałtownie po hamulcach przez co nie masz szans na wyhamowanie oczywiście twoja wina bo nie dostosowałeś odpowiedniej odległości ...


Po 1 trzeba mieć niezłego rumpla żeby za Nexią nie wyhamować, po 2 jak ktoś mi się wbija przed maskę i hamuje to jego wina ;)
Kubuch
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 2671
Miejscowość: Matplaneta
Przebieg/rok: 20tys. km
Auto: Fiesta MK7 FL / Mini One
Silnik: 1,0 100 KM/1,6 90 KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2013

20 Mar 2010, 11:47

Kubuch napisał(a):jak ktoś mi się wbija przed maskę i hamuje to jego wina

prawda ale przyjedzie policja zobaczy to co zobaczy- tamten powie, że jechał i zahamował a Ty nie wyrobiłeś, więc nie jest to aż takie proste ;)
eaxene
Aktywny
 
Posty: 485
Miejscowość: Toruń